50°35′12″N16°48′27″E. Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Zamek w Ząbkowicach Śląskich – zabytkowy zamek [2], renesansowa budowla obronna w Ząbkowicach Śląskich w województwie dolnośląskim, wzniesiona w latach 1522 1532 na miejscu gotyckiego zamku obronnego. Obecnie są to zachowane ruiny udostępnione do zwiedzania.
Dolny Śląsk: zamek w Karpnikach. Więcej historii i zdjęć na: https://bliskotrochedalej.blogspot.com/2022/03/dolny-slask-wojanow-i-karpniki.html #Karpniki #zamek
Majówka na Dolnym Śląsku nie ma nic wspólnego z nudą. Nasza okolica ma do zaoferowania tak szeroki wachlarz miejsc, że każdy znajdzie coś dla siebie. Odwiedzający nas goście zazwyczaj zaczynają od zwiedzania Zamku Grodziec do którego spacerkiem idzie się z Monte Cumy około 15 minut. Ciekawą propozycją jest również Zamek Kliczków.
Zamek odbudowano, elewacje budynku mieszkalnego pokryto łupkiem, a kiedy ostatni z rodu Uechtritzów - Otto - zmarł, zamek został wystawiony na sprzedaż. W 1910 roku zamek kupił drezdeński bankier Ernest F. von Gütschow, który przebudował zamek w stylu gotycko - renesansowym.
Te niewątpliwe atuty nie stanowiły wszak walorów dla przybyłej po II wojnie światowej władzy ludowej. Pozostałości położonych tu kiedyś marmurowych posadzek możemy dziś szukać w Sali Kongresowej warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim niszczał i był niszczony w zastraszającym tempie.
kata sindiran buat orang serakah harta warisan. Zamki Dolnego Śląska odzyskują blask. I otwierają się na turystów. Dzięki temu w luksusie zarezerwowanym kiedyś dla błękitnokrwistych mogą pławić się dziś zwykli śmiertelnicy. Angielska księżna Daisy wcale Jana Henryka nie kochała. Nie potrafiła jednak odmówić ręki dziedzicowi von Hochbergów, trzeciej pod względem majątku rodziny w całych Prusach. Toteż w 1891 r. zgodziła się na ślub, który w londyńskim Westminsterze pobłogosławiła sama królowa Wiktoria. W zamian mąż przyrzekł jej życie jak z bajki. Długo się starał dotrzymać obietnicy, choć baśń zakończyła się koszmarem, którego nie powstydziliby się bracia Grimm. Zamki Dolnego Śląska - Książ. Perłowa klątwa Przemierzając kolejne komnaty w XIII-wiecznym zamku w Książu (dziś to dzielnica Wałbrzycha), próbuję sobie to ich bajkowe życie wyobrazić. Gdy zamieszkali tu po ślubie, obiekt był już po XVIII-wiecznej przebudowie, ale to dopiero oni przekształcili go w największą imprezownię Prus. Dolny Śląsk był wówczas wśród niemieckiej arystokracji szalenie modny, w dobrym tonie było mieć tam rezydencję albo przynajmniej bywać na tamtejszych salonach. Książ ze względu na swój rozmach świetnie się do tego nadawał, wszak dziś to największy (po Malborku i Wawelu) zamek na polskich ziemiach. Zdobiona stiukami i malowidłami barokowa Sala Maksymiliana, w której urządzano najwykwintniejsze bale, dzięki zawieszonym nad kominkami lustrom wydaje się jeszcze większa niż w rzeczywistości. Bawili się tu pruski cesarz Wilhelm II, rosyjski car Mikołaj oraz przyszły prezydent USA John Adams. Czarnymi Schodami przechodzę na tarasy – to tu latem odbywały się legendarne biesiady. Młodym Hochbergom tego przepychu jednak nie starczało. Jan Henryk ufundował swojej Daisy egzotyczną podróż, do Egiptu i Indii. Kiedy dopłynęli do Adeny, ekstrawagancki mąż zatrudnił ubogich poławiaczy pereł, którzy mieli jej znaleźć materiał na kilkunastometrowy naszyjnik. Wysilali się biedacy strasznie, jeden z nich zmarł z przemęczenia, przeklinając w ostatnich słowach ród Hochbergów. To podobno stąd wzięły się późniejsze kłopoty Książa i jego właścicieli. Śmierć córki Daisy, później jej rozwód z księciem, wreszcie w 1936 r. aresztowanie przez gestapo syna zwiastowały także mroczny okres w życiu zamku. W 1941 r. przejęli go naziści, bo Adolf Hitler postanowił tu urządzić swoją kwaterę główną. Zaczął się dramatyczny, choć fascynujący rozdział historii Książa. Z obiektu usunięto większość arystokratycznego wyposażenia. Pod olbrzymią budowlą wykopano za to 50-metrowe tunele, w których mieściły się ciężarówki, a nawet podziemna stacja kolejowa. Dziś można zwiedzać obetonowane sztolnie będące częścią wydrążonego pod dziedzińcem schronu przeciwlotniczego oraz 100 m tunelu. Ale wiadomo, że to jedynie ułamek „podziemnego miasta”, którego do chwili obecnej nie zdołano w pełni odkryć. Dzięki powojennym zabiegom konserwatorskim na zamku udało się przywrócić klimat średniowiecza. W piwnicznych lochach rycerz Krzysztof (przedstawia się jako „zbój łamignat” i „skryba zamkowy”) ku uciesze dzieciarni podpisuje certyfikaty pobytu w Książu. Ale mrocznej historii wojennej wymazać się nie da. Według relacji Himmlera w czasie wojny prowadzono tu pseudomedyczne prace nad wyhodowaniem nadczłowieka, idealnego Niemca odpornego na wszelkie bakterie. Tylko dlaczego ciągle nie udało się znaleźć śladów owego makabrycznego laboratorium? Wciąż nie znaleziono też przeklętego naszyjnika, który w czasie wojny miano pochować wraz ze zmarłą Daisy. Nie jest nawet pewne, gdzie znajduje się jej grób. Klątwa poławiacza pereł najwyraźniej trwa. Zamki Dolnego Śląska - Kliczków. Cmentarz koni Nie wiem, jaka klątwa ciążyła nad zamkiem w Kliczkowie położonym pośród Borów Dolnośląskich, 12 km od Bolesławca. Kroniki twierdzą, że była to jedna z najpiękniejszych magnackich rezydencji na Śląsku. Jej komnaty wypełniały zabytkowe włoskie meble, dzieła sztuki, a przede wszystkim trofea myśliwskie. Bo właśnie polowania były specjalnością Kliczkowa. Wielokrotnie przyjeżdżał na nie sam pruski cesarz. W 70-hektarowym parku urządzono nawet unikatowy na skalę europejską cmentarz dla koni i psów myśliwskich. XIII-wieczne mury zamku przetrwały kolejne walki i oblężenia, o mały włos nie przegrały jednak z ludzką głupotą i barbarzyństwem. Zniszczeń dokonała tu po wojnie Armia Czerwona, ale my Polacy nie byliśmy wcale lepsi. „Nasi” wandale w 1949 r. wzniecili tu pożar, później nad stajnią załamał się dach, rujnując część zamkowych sklepień. Zdewastowano najcenniejsze na Śląsku ceramiczne piece i kominki, a przewracające się drzewa rozwaliły przypory ujeżdżalni. Miejscowa ludność rozkradła nawet kamienne pomniki pochowanych w parku zwierząt. I nagle stał się cud. W latach 90. znalazła się firma, która postanowiła uratować zabytek. Niewiarygodne, ale dokonano tego w półtora roku. Absolutny rekord świata! Dziś jest tu luksusowe centrum konferencyjne, hotel oraz spa. Podczas spaceru po zamkowych wnętrzach trudno uwierzyć, że wiele elementów to rekonstrukcje. Inspirowana brytyjskim gotykiem Sala Teatralna czy utrzymana w stylu napoleońskim Sala Balowa wyglądają jak w czasach świetności. Nowi właściciele dbają też o myśliwskie tradycje – organizują Mistrzostwa Polski w Wabieniu Jeleni (za pomocą dźwięków rogów) oraz coroczną galę jeździecką. Zamki Dolnego Śląska - Czocha. Twierdza szyfrów Ponad siedem wieków tradycji ma też zamek Czocha górująca nad malowniczą doliną Kwisy. Jest najbardziej tajemniczym zamkiem w Polsce – podobno ma 40 tajnych przejść, z czego do dziś odkryto zaledwie 14. Choć potężnego gmaszyska nie sposób nie zauważyć, przez lata udawano, że nie istnieje. Hitlerowcy urządzili tu supertajną szkołę szyfrantów Abwehry. Po wojnie był tu natomiast wojskowy dom wczasowy. Ale tajemnicą poliszynela jest to, że odbywały się tu szkolenia agentów komunistycznego wywiadu i kontrwywiadu. Dlatego Czochę usunięto nawet z oficjalnych map. Jej wcześniejsze losy też są pokręcone. Według legendy trzy wieki temu właściciel Joachim von Nostitz przyłapał swą żonę Ulrikę na zdradzie, kazał więc ją utopić w istniejącej do dziś Studni Niewiernych Żon. Obecnie chroni jej solidna krata, bo niewykluczone, że ukryto w niej fragmenty cennego wyposażenia dawnej kaplicy. Studnię penetrował współpracujący z Travelerem dziennikarz i eksplorator Marcin Jamkowski. Na dnie znalazł jedynie pół metra kuchennego popiołu. – Warto poszukać głębiej, jednak do tego potrzebny byłby archeolog – mówi. Ale od razu dodaje, że może lepiej studni nie badać i nie psuć legendy. Niech opowieści o skarbach zgromadzonych przez Ernsta Gütschowa nadal rozpalają wyobraźnię. Ostatni właściciel tutejszych dóbr był drezdeńskim przemysłowcem, który w USA dorobił się na handlu tytoniem. Na początku XX w. kupił Czochę i kazał przerobić tak, by nikt nie miał wątpliwości, że to własność rodu o wielowiekowych tradycjach. Co rzecz jasna nie było prawdą. Efekt? Dziś to chyba „najbardziej średniowieczny” zamek na Śląsku, choć swój obecny wygląd zawdzięcza przebudowie sprzed stu lat. Obiekt służył też jako skarbiec – w tym celu stworzono tu cały system tajnych kryjówek i przejść. Pan Piotr, przewodnik, pokazuje mi winiarnię, którą chroniły wielkie pancerne drzwi. Niemożliwe, żeby trzymano w niej tylko wina. A może przechowywano tu insygnia koronacyjne carów, które podobno wylicytował od Romanowów Gütschow? Teoretycznie po wojnie polska administracja odnalazła tutejszy skarbiec. Podziemnego pomieszczenia strzegły 33-centymetrowe drzwi pancerne ze skomplikowanym szyfrem. Polacy nie umieli ich otworzyć, dlatego musieli przekupić Niemców. Po zabezpieczeniu zawartości sejfu zniknęli miejscowy burmistrz, dwóch szefów milicji i pracownik starostwa. Wraz z nimi, oczywiście, odnalezione kosztowności. Dziś część badaczy przypuszcza jednak, że odkryte precjoza były tylko przykrywką. Ernst, wiedząc o nadchodzącej Armii Czerwonej, nie mógł pozostawić swego rzeczywistego majątku wrogom. A że współpracował z hitlerowcami, kosztowności pewnie gdzieś wywiózł. Może jednak ukryte na zamku wciąż czekają na odnalezienie? Jeśli to prawda, Ernst strzeże ich, groźnie spoglądając z malowidła w Sali Marmurowej. W Czosze funkcjonuje publicznie dostępny ośrodek hotelowo-konferencyjny. Hitem są organizowane co jakiś czas turnieje rycerskie oraz nocne zwiedzanie zamku z Białą Damą (to ta utopiona w studni nieszczęśnica!). Z lochów wydobywają się wtedy dźwięki tajemniczych wybuchów, czuć zapach siarki i nafty. Słowem: wszystko tak jak przystało na zamek. Zamki Dolnego Śląska - Krobielowice. U grobu feldmarszałka Na koniec podróży po „Śląskiej Dolinie Loary” jadę do odległych o 20 km od Wrocławia Krobielowic. Znajduje się tu coś, co jest zbyt duże na pałac, a zbyt małe na zamek. Przez lata czteroskrzydłowy gmach w stylu renesansu i baroku stanowił rezydencję legendarnego feldmarszałka Gebharda Blüchera, naczelnego dowódcy Prus, pogromcy Napoleona pod Lipskiem, Waterloo i Kaczawą. Majątek należący wcześniej do zakonników otrzymał on od cesarza w nagrodę za zwycięstwo nad Francuzami. W pakiecie dostał jeszcze 11 okolicznych wsi, miał więc za co postawić gorzelnię, browar i karczmę. Choć Blücher jeszcze za życia cieszył się sławą bohatera narodowego, prywatnie nie był ze spiżu. Nieustannie wdawał się w romanse, urządzał libacje, a – co najgorsze – bratał się z miejscowymi Polakami, wzbudzając zgorszenie niemieckich arystokratów. W 1819 r., mimo że dobiegał osiemdziesiątki, pojechał do sąsiedniej wsi do kochanki. Wracając po paru głębszych, spadł z konia i poważnie się poturbował. Kilka dni później zmarł. W jego pogrzebie uczestniczyło 20 tys. żołnierzy oraz sam cesarz z żoną. Nieopodal rezydencji wybudowano mu istniejące do dziś mauzoleum, do którego przez wieki pielgrzymowali pruscy patrioci. Złote lata Krobielowic skończyły się po II wojnie. Potomkowie Blüchera uciekli stąd przed nadchodzącą Armią Czerwoną, która spustoszyła majątek. Dzieła zniszczenia dopełnili Polacy – znikły bezcenna kareta Napoleona oraz zrabowane w czasie wojen elementy zastawy stołowej Cesarza Francuzów. Dla pałacu zaczął się ponury czas. Był tu PGR, więc w arystokratycznych wnętrzach zamieszkali kombajniści, traktorzyści i oborowi. Później i oni je opuścili, bo obiekt popadał w ruinę. Istniejące do dziś mauzoleum sprofanowano – szczątki wodza służyły podobno okolicznej dzieciarni do makabrycznych zabaw. Ale i ta historia ma swój happy end. W latach 90. mieszkający na dalekich Wyspach Cooka Christopher Vaile, potomek Blücherów i Potockich, usłyszał od prababki o pozostawionym na Śląsku rodowym skarbie. Chris, osoba majętna, odszukał Polskę i Krobielowice ze „swoim” pałacem, któremu przywrócił dawny blask. Urządził tu hotel i restaurację, w piwnicy stworzył winiarnię, a obok pole golfowe. Dziś bywa tu regularnie, pod jego okiem urządzone zostało Muzeum Bitwy pod Waterloo. Z roku na rok stan świetności obiektu jest przywracany. Obserwując to wszystko, trudno się oprzeć wrażeniu, że historia po raz kolejny zatacza koło. Na szczęście tym razem zamki i pałace Dolnego Śląska są na górze!
Ruiny potężnego zamku krzyżackiego w Świeciu stoją w widłach rzeki Wdy i Wisły. Zamek Świecie to jedna z nielicznych wodnych fortec średniowiecznej Europy, wzniesiona w stylu włoskim z wieżami owalnymi. Dla budowli krzyżackich typowe były baszty czworoboczne. Wieża zamkowa Godziny otwarcia i informacje praktyczne Gdzie spać? Mapa z zaznaczonymi atrakcjami Wieża zamkowa Wysoka na ponad 34 m wieża zamkowa odchylona jest od pionu o prawie 1 m. Jest to najbardziej okazały fragment architektoniczny budowli, a przy tym wspaniały punkt widokowy na całe Świecie i malowniczą okolicę, pociętą malowniczymi wstęgami wdy i Wisły. Wieża jest udostępniona dla turystów. Wejście odbywa się tylko z przewodnikiem, o pełnych godzinach. Eksponaty zamkowe, Marcin_Henioo Na zamku w Świeciu odbywa się cykliczna impreza Maraton Piosenki Osobistej "Nocne Śpiewanie". Przyciąga ona rzesze młodych ludzi nie tylko z regionu. Przy zamku funkcjonuje też kamping. Zamek krzyżacki ul. Zamkowa 1, Świecie tel. 52/ 330-13-51 Godziny zwiedzania: V-IX codziennie poza sezon grupy po kontakcie telefonicznym Bilety: normalny 5 zł, ulgowy 3 zł, dzieci do lat 7 gratis Zamek krzyżacki- widok z baszty, Marcin_Henioo Godziny otwarcia i informacje praktyczne poniedziałek: 10:00–17:00wtorek: 10:00–17:00środa: 10:00–17:00czwartek: 10:00–17:00piątek: 10:00–17:00sobota: 10:00–17:00niedziela: 10:00–21:00 Świecie noclegi Świecie to zdecydowanie interesujące miejsce, do którego warto się wybrać. Klikając w ten link znajdziesz noclegi w tym miejscu. Możesz również skorzystać z wyszukiwarki noclegów znajdującej się poniżej. Zamawiając nocleg za naszym pośrednictwem wspierasz nas, za co z góry dziękujemy! Mapa z zaznaczonymi atrakcjami Warmia Świecie Ważna wstęp płatny udostępnione wiek XIV zamki Krzyżackie zamki 06 kwiecień 2017 28 styczeń 2020 Jeżeli przydał Ci się nasz opis, to podziel się nim z Twoimi znajomymi. Może zainspirujesz ich do ruszenia w Polskę. Cześć! Nazywam się Anna Piernikarczyk. Od 2005 roku z rodziną łazikujemy i poznajemy naszą piękną Polskę. Ze wspólnych wojaży przywozimy masę cudnych wspomnień i doświadczeń, którymi chętnie się z Wami dzielę. Dziś to już coś więcej, niż tylko pasja, naszą misją jest obalać mit "Cudze chwalicie, swego nie znacie"! Zapisz się do newslettera! Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o ciekawych miejscach w Polsce. Nikomu nie dajemy Twojego maila! Zapisując się do newslettera oświadczasz, że zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w celu otrzymywania maili z naszego portalu i z postanowieniami regulaminu i polityką prywatności Jeżeli chcesz wypisać się z newslettera kliknij w ten link
W Świeciu na Dolnym Śląsku promowany jest zamek krzyżacki w Świeciu nad Wisłą. Przez urzędniczy błąd. To okazja, żeby zacieśnić znajomość i lepiej promować miasto. Urząd Marszałkowski Województwa (uwaga!) Dolnośląskiego postawił tablicę informacyjną, w której na zdjęciu zamiast Zamku Piastowskiego w Świeciu koło Leśnej pojawił się krzyżacki zamek w Świeciu nad Wisłą. Ta tablica to element dotowanego przez Unię projektu promującego dolnośląskie zabytki w tym ruiny zamku z XIV w. w Świeciu koło nie ten zamekJuż na pierwszy rzut oka widać, że zamki nie mają ze sobą wiele wspólnego. Ale tablica stanęła kilkaset metrów od zamku w centrum wsi liczącej sobie 700 mieszkańców. - Przejeżdżałam obok niej i widziałam, że to nie nasz zamek, ale myślałam, że po prostu to zdjęcie dotyczy innego obiektu promowanego na tablicy - opowiada Katarzyna Męcina, radna z gminy Leśna. Kiedy się zorientowała, że pomylono zdjęcia zamków w Świeciu to się roześmiała. - W urzędzie marszałkowskim pracowników zamurowało, kiedy się o tym dowiedzieli. Obiecali, że będzie nowa tablica. Okazuje się jednak, że taki błąd to świetna promocja i to obu miast. Informacja o pomyłce trafiła już do ogólnopolskich mediów. Mieszkańcy Świecia jednego i drugiego dowiadują się o sobie wzajemnie. - Słyszałem o Świeciu nad Osą i o tym koło Kołobrzegu, ale o Świeciu w woj. dolnośląskim - nie - przyznaje Dariusz Woźniak, radny naszego Świecia. - Mam nawet rodzinę w tym województwie i - jak będzie okazja- chętnie odwiedzę i zamek pod naszą celulozę, tiry jeździły pod tamten PGRAle radna Męcina Świecie nad Wisłą już odwiedziła i to dwukrotnie. Ostatnio w sierpniu. I o naszym mieście sporo wie. - Taka anegdota krąży, że jakieś 20 lat temu zanim pojawiła się nawigacja satelitarna w autach, przyjeżdżały do nas tiry z Czech i Niemiec, bo my znajdujemy się blisko obu granic, i zatrzymywały się przy budynku po największym w okolicy PGR-ze. Czekali do rana na otwarcie bramy myśląc, że to Frantschach Świecie - opowiada. - Zresztą, teraz od nas do waszego Mondi jedzie nasze drewno. Choruje jak Lady Gaga. Na fibromialgię. Teraz zakłada stowarzyszenieRadna Świecia z Dolnego Śląska ma pomysły na wspólną promocję. - My wprawdzie jesteśmy wsią, ale mamy w okolicy piękne Góry Izerskie. Zapraszamy. I my chętnie odwiedzimy wasze miasto, zobaczymy na żywo wasz zamek. I jeszcze mam taki pomysł, żeby reaktywować u nas orkiestrę, która tu niegdyś prężnie działała. Wasza działa z impetem. Może uda się kiedyś zorganizować wspólne muzykowanie. Dodaje, że u nich na wjeździe do wsi jest napis „Witamy w naszym Świecie”, i że planują zorganizować punkt widokowy z najpiękniejszym widokiem na Świecie. - Jak już powstanie, to możemy porównać z waszym - proponuje. - W ramach takiej zdrowej rywalizacji i widać tamtejsza radna kipi pomysłami. Promocja kuleje- A u nas jakoś nie potrafimy się promować. Dziwi mnie, że Świecie nie ustawiło tablic informujących o zamku przy S5 ani przy autostradzie do Gdańska. Jest tablica o zamku w Gniewie, o parku linowym w Rulewie, nawet o Parku Jurajskim w Solcu Kujawskim. A o naszym zamku niektórzy w Bydgoszczy nawet nie słyszeli - zauważa tablicy poruszał kilka lat temu radny Sebastian Glaziński. - Nawet myślałem o takiej multimedialnej, gdzie promowalibyśmy zamek, park wodny, lokalne imprezy - opowiada. - Wiem, że to spory wydatek, ale może warto do pomysłu wrócić przy okazji budowy S5. Dni wolne 2019 - kiedy wziąć wolne, żeby było ich jak najwięcej?
czytaj więcej Luksusowo w Pałacu Staniszów Niewielka miejscowość Staniszów położona w kotlinie Jeleniogórskiej na terenie Wzgórz Łomnickich kryje perłę późnobarokowej architektury. W osiemnastowiecznym Pałacu Staniszów, zwanym... czytaj więcej Krasnale z Bielawy Na bielawskim rynku stoi pomnik sowy wspieranej przez dziewięciu małych ludzików. To krasnale, które wciąż żyją w podaniach i legendach... czytaj więcej Atrakcje Kotliny Kłodzkiej Już samo ulokowanie tej krainy tworzy ją miejscem godnym rekomendacji dla dogłębnego zaznajomienia się przynajmniej z paroma ciekawostkami krajoznawczymi zlokalizowanymi... czytaj więcej Sobótka i Ślęża Miejsce tajemniczych obrzędów ku czci słońca i innych potęg natury, siedziba ich bogów i ośrodek kultu religijnego – góra Ślęża,... czytaj więcej Sztolnie Kowary "Sztolnie Kowary" to atrakcyjna podziemna trasa turystyczna, licząca około 1200 m chodników, komór i grot we wnętrzu góry Sulica wznoszącej... czytaj więcej Wrocławskie parki Wrocław to miasto, w którym zieleń miejska zajmuje całkiem spory obszar. Wśród wielu istniejących w stolicy Dolnego Śląska terenów zielonych...
Odwiedzając Dolny Śląsk, warto stworzyć sobie plan podróży, by nie pominąć żadnej ciekawej atrakcji. Taką szansę daje nasz zbiór atrakcji dla dzieci na Dolnym Śląsku. Spis treści: Muzeum zabawek w Karpaczu Muzeum Techniki i Budowli z Klocków Lego w Karpaczu Zoo we Wrocławiu Hydropolis we Wrocławiu Imaginarium we Wrocławiu Wrocławski Teatr Lalek Wyspa Bielarska we Wrocławiu Wioska Indiańska Tipi Town Twierdza w Kłodzku Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie Aleja Bajkowych Gwiazd Zamek Książ Zamek Czocha w Leśnej Termy w Cieplicach Muzeum zabawek w Karpaczu Muzeum zabawek w Karpaczu przeniesie dorosłych do świata dzieciństwa, natomiast dzieci będą miały niezłą frajdę. Na dziewczynki czekają tu lalki, które spacerują i uczą się w szkole. Na chłopców natomiast czekają samochody i klocki Lego. Muzeum zostało skompletowane przez Henryka Tomaszewskiego, który będąc w każdym miejscu na świecie, kupował zabawki, by następnie stworzyć obecne muzeum zabawek. Dzieci do 7 roku życia wchodzą do muzeum za darmo. Adres: ul. Kolejowa 3, 58-540 Karpacz Muzeum Techniki i Budowli z Klocków Lego w Karpaczu Muzeum to posiada 10 komnat, które znajdują się na dwóch kondygnacjach. Znajdziecie tu wesołe miasteczko, Star Wars, wioskę górską, a nawet Piratów z Karaibów. Ponadto eksponaty posiadają efekty świetlne oraz ruchowe, co będzie kolejnym zaskoczeniem dla waszych dzieci. Każdy zwiedzający ma możliwość samodzielnie poruszać klockami, co czyni atrakcję ciekawsza dla dzieci. Dla ogromnych fanów klocków lego znajduje się tu sklep właśnie z tymi klockami, które można nabyć przy kasie muzeum. Adres: ul. Mickiewicza 11, 58-540 Karpacz Zoo we Wrocławiu Dariusz W tym zoo podziwiać można ponad 200 gatunków zwierząt. Między innymi rekiny, hipopotamy, antylopy czy pingwiny. Ponadto zwiedzający zobaczyć mogą Rafę Morza Czerwonego. Dzieci w krótkim czasie obejrzeć mogą egzotyczne zwierzęta, które wywodzą się z różnych zakątów świata. W sezonie zoo jest bardzo oblegane, więc trzeba nastawić się na stanie w długiej kolejce. Będąc na miejscu, nie sposób pominąć Afrykarium, które robi niemałe wrażenie. Adres: ul. Wróblewskiego 1-5, 51-618 Wrocław Hydropolis we Wrocławiu Adobe Stock/fot. Bernard Hydropolis to multimedialna wystawa, która poświęcona jest wodzie. Pokazuje, jak bardzo istotna jest dla człowieka oraz planety. Wystawa ta umożliwia obejrzenie hydrotechnicznych urządzeń, poznanie historii wodociągów oraz podziwianie zwierząt wodnych i oceanicznej głębi. Ponadto dla dzieci odbywają się warsztaty „Magia wody” i „Laboratorium Baniek Mydlanych”. Warto wspomnieć, że Hydropolis jest interaktywne, więc dla dzieci jest to dodatkowa atrakcja, poza samym obiektem. Adres: Na Grobli 17, 50-421 Wrocław Imaginarium we Wrocławiu W Imaginarium we Wrocławiu można udać się w wyprawę w wirtualną rzeczywistość. Potrzebne są do tego tylko gogle oraz dwa kontrolery. Przed ruszeniem w podróż, każdy uczestnik przechodzi szkolenie z obsługiwania sprzętu. Do dyspozycji odwiedzających jest możliwość stanięcia na szczycie Mount Everest lub odwiedzenie układu słonecznego. Aplikacji oraz programów jest aż 50, więc każdy mimo różnego zainteresowania znajdzie coś dla siebie. Dla młodych zwiedzających znajduje się tu lokal, który przeznaczony jest dla dzieci powyżej 8 roku życia, czyli Imaginarium Junior. Ponadto można tu również postrzelać z łuku lub pobawić się w wesołym miasteczku. Miejsce przeznaczone jest dla rodzin z dziećmi właśnie od 8 roku życia, gdyż maluchy mogą nie zrozumieć dokładnie, na czym polega cała idea Imaginarium. Adres: ul. Piłsudskiego 54, 50-030 Wrocław Wrocławski Teatr Lalek Adobe Stock/fot. Fotokon Repertuar Teatru Lalek posiada przedstawienia nawet dla kilkumiesięcznych dzieci. Teatr wystawia Czerwonego Kapturka czy Calineczkę. Dorośli, młodzież i młodsze dzieci znajdą tu sztuki pod siebie. Jest to z pewnością atrakcja dla całej rodziny, przy okazji miło spędzając tu czas. Adres: plac Teatralny 4, 50-051 Wrocław Wyspa Bielarska we Wrocławiu Mikhail Markovskiy Dla dzieci świetną atrakcją będzie plac zabaw na wyspie Bielarskiej. Położona jest ona na Odrze w centrum Wrocławia. Dzieci w każdym wieku znajdą tu coś dla siebie. Plac, a właściwie place zabaw przypominają łodzie rybackie oraz statki pirackie. Ponadto znajdą tu one zatopiony wrak. Do dyspozycji dzieci są również zjeżdżalnie, huśtawki oraz bujane koniki. Rodzice w tym czasie odpocząć mogą na ławkach dookoła placu, a przy okazji zaznać mogą ciszy i spokoju od zgiełku miasta. Wioska Indiańska Tipi Town W wiosce tej można przybliżyć się do kultury i zwyczajów Indian. Są tu kolorowe hamaki, na których można odpocząć. Spotkać można nawet szamana, który urzęduje w namiocie tipi. Ponadto przy ognisku opowiadane są historie z życia indiańskich wojowników oraz legendy z nimi związane. Dodatkowo na miejscu zrobić można biżuterię oraz postrzelać z łuku. Adres: ul. Działkowa 9, 55-002 Kamieniec Wrocławski Twierdza w Kłodzku Tomasz Twierdza w Kłodzku niesie wiele tajemnic. Podczas zwiedzania przewodnik oprowadza odwiedzających po Twierdzy, odkrywając wiele sekretów tego miejsca. Przewodnicy ubrani są w historyczne mundury, co dodaje wyjątkowości tego miejsca. Zwiedzanie kończy się zdobyciem donjonu, czyli punktu obrony Twierdzy. Ponadto podziwiać tu można panoramę gór oraz miasta, odpoczywając po zwiedzaniu Twierdzy. Adres: Grodzisko 1, 57-300 Kłodzko Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie spacetech Jaskinia Niedźwiedzia jest najdłuższą jaskinią Sudetów oraz jedną z głębszych jaskiń w Polsce. Jej nazwa wywodzi się przez odkrycie w środku jaskini szczątków niedźwiedzia. Atrakcją jest szkielet tego zwierzęcia, który robi wrażanie nie tylko na małych zwiedzających. W podziemiach znajdują się korytarze o długości aż 2,5 km. Podczas wyprawy podziwiać można: stalagmity, stalaktyty, kaskady, draperie naciekowe, kopuły, misy martwicowe. Adres: Kletno 18, 57-550 Kletno Aleja Bajkowych Gwiazd Istnieje wiele alei gwiazd, lecz na Dolnym Śląsku znajduje się aleja gwiazd bajkowych. W Dzierżoniowie jest taka aleja obok kompleksu rekreacyjnego. Znajdziecie tam Minionki czy Bolka i Lolka. Każda postać z bajek ma swoje tablice pamiątkowe. Obok jest nowoczesny plac zabaw, który dostosowany jest pod dzieci. Adres: osiedle Różane, 58-200 Dzierżoniów Zamek Książ Grzegorz Zamek ten posiada piękne tereny, dzięki którym rozpoznawalny jest w tym regionie. Codziennie oblegany jest przez wiele turystów. Posiada podziemną trasę, stadninę koni oraz ogrody. Dla zwiedzających, którzy lubią piesze wędrówki, przygotowano specjalny szlak, który prowadzi do ruin starego zamku Książ. Przejście trasy trwa godzinę. Młodzi zwiedzający chętnie zapamiętają go dzięki bogatym komnatom. Zamek jest bezpieczny dla dzieci, ponieważ nie znajdziecie tu żadnych stromych szlaków. Adres: ul. Piastów Śląskich 1, 58-306 Wałbrzych Zamek Czocha w Leśnej Robert Zamek Czocha w Leśnej odwiedza dużo dzieci w szkołach podstawowych, więc będąc na wakacjach, warto do niego zajrzeć. Obiekt ten poświęcony jest turystyce. Na miejscu organizowane są festiwale filmowe oraz eventy skupiające się na II wojnie światowej. Po zamku zwiedzających oprowadza przewodnik i trwa to około 40 minut. Atrakcja, która czeka na dzieci to z pewnością wieża widokowa, która znajduje się na szczycie zamku. Ponadto znajdują się tu tajne przejścia w biblioteczkach oraz tajemnicza legenda o skarbie na zamku. Z pewnością trzeba poświęcić na tę atrakcję parę godzin. Adres: ul. Sucha, 59-820 Leśna Termy w Cieplicach Termy te posiadają wiele atrakcji. Są tu sławne wody termalne o niespotykanym składzie i temperaturze. Miejsce to działa cały rok i posiada strefę basenów zewnętrznych i wewnętrznych. W sezonie całą rodziną bawić się możecie na basenach zewnętrznych. Są tam zjeżdżalnie, parasole wodne oraz drewniana i zielona plaża z leżakami. Dodatkowo wypocząć możecie w basenach z hydromasażami, a poszaleć w dzikiej rzece. Warto zarezerwować sobie tu parę godzin, by rodzinnie spędzić czas. Adres: Park Zdrojowy 5, 58-500 Jelenia Góra
zamek w świeciu dolny śląsk