Hasło do krzyżówki „durnowaty, durny” w leksykonie krzyżówkowym. W naszym słowniku szaradzisty dla wyrażenia durnowaty, durny znajduje się tylko 1 definicja do krzyżówki. Definicje te podzielone zostały na 1 grupę znaczeniową.
Stare Graty, Warszawa. 837 likes · 4 talking about this. Lubisz stare graty ? Gdy mija Cię klasyczne auto, skacze Ci powieka ? Pchałeś nie jeden raz auto
Piszczałka latałka. No faktycznie okropny to on był,ale powiedzonka maiła fajne "Ja kudłaty durnowaty nie wiedziałem co to taty","Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty". azumi79 Eee tam, był całkiem pocieszny:) a powiedzonka rzeczywiście miał fajne.
Ostatnia wizyta: N paź 29, 2023 3:50 am: Teraz jest N paź 29, 2023 3:50 am; Strona główna forum » góry i turystyka » Tatry. Strefa czasowa: UTC
Włos zbyt krótki, za długi, miękki, falisty, kudłaty lub jedwabisty. Too short, too long, soft, wavy, shaggy, silky coat. Niechciany kudłaty lokator staje się wkrótce najlepszym przyjacielem Sary, a jej życie zaczyna nabierać zupełnie nowych barw, gdy okazuje się jak wielu przystojniaków ma.
kata sindiran buat orang serakah harta warisan. Press J to jump to the feed. Press question mark to learn the rest of the keyboard shortcutsSearch within r/Polskar/PolskaFound the internet!Posted by8 years agoArchived This thread is archivedNew comments cannot be posted and votes cannot be castAbout CommunitySubreddit dla piszących i czytających po polsku. English posts are welcome if tagged as English 🇬🇧.444kziomeczków i ziomkiń
kamilgumCzechowice-DziedzicePostów: 1719 Data: 21:07małej Mi z muminków :p misiegOchodzaPostów: 1675 Data: 21:07ja sie bałem terminatora. punkanPszczynaPostów: 171 Data: 21:09Mamy!! A tak to nikogo sie nie balem:P kamilgumCzechowice-DziedzicePostów: 1719 Data: 21:14stary to co Ci ta mam robiła ...??:( bluessGoczałkowice-ZdrójPostów: 42 Data: 16:00...hmm... powiem tylko tyle :P ja tylko patrzyłem na muminki i tam bałem się czarownicy...łaaa....do teraz się jej boje _diva_PszczynaPostów: 410 Data: 16:21piszczałka !!!! nałam się że mi przez okno wyskoczy jak w filmie...:/ hehehe tyle że nie pamiętam tytułu !!!! pozdrówka krasulPorebaPostów: 62 Data: 18:04Pameli Anderson ArianaPszczynaPostów: 121 Data: 22:01Tratitle beboki i trole??? asiula86PszczynaPostów: 1 Data: 22:14Gargamel był straszny..;) polinkapszczynaPostów: 250 Data: 14:54jak słyszałam "ja kudłaty durnoway reperuję stare graty" to mnie ciary po plecach przechodziły...koszmar sunshineladyStąd:)Postów: 92 Data: 16:05Muminkii to była bajka.. straszna ta postac w czerwieni- jej się bałam to chyba jest mała mi uhhh kolomotywka.....Postów: 278 Data: 17:46wesoły dziabełek o imieniu Piszczałka ja sie bałem jak latał z tym wielkim widelcem _diva_PszczynaPostów: 410 Data: 17:55re kolomotywka rozumie Twój strach :P:P naprawde :P:P hehehe pozdrówka;) pajacyk:)Postów: 80 Data: 20:16hehe Buki chyba sie wszyscy bali, a przynajmniej wiekszośc forumowiczów :) ja sie bałam jeszcze takich dwoch postaci, ale nie wiem z jakiej bajki to było. A mianowicie, byly to takie dwa brazowe potworki z wygietymi, długimi nosami.. pojawialy sie chyba w koszmarach... i strasznie sie ich bałam... jocha333PszczynaPostów: 16 Data: 17:13prosiaczek jak sie trząsł ale jak nie bedziesz uważny to Cię zje ;0 _aga15_PszczynaPostów: 117 Data: 20:51popieram Buka byla straszna xD była jeszcze taka bajka yataman xD i tam w jednym odcinku był taki straszny nawiedzony przez demony stwór... przez kilka nocy sie przez niego zasnac balam xD ;PP Sliwa189Czechowice-DziedzicePostów: 713 Data: 23:02dokladnie Buka wespol z Czarownica rzadza!!! malaAsia87PszczynaPostów: 284 Data: 23:48Mój brat bał się diabła piszczałki :):):):) był taki program na TVP3 hehehe KivlovPszczynaPostów: 153 Data: 00:14e tam czarownica z muminkow BUKA I HATIFNATY z muminkow to byl hardkor !!! hatifnaty wygladaly jak glony mialy roczki oczka kolysaly sie i SWIECILY sie kiedy w taki maszt przypieprzyl piorun. psychodela !!! silasOut of SpacePostów: 356 Data: 10:01obadajcie w ogole psychodelicznosc tej bajki, muza jest konkretna srubka, plus pokrecone motywy, miejsce akcji i rysy wszystkich postaci, paszczak w szczegolnosci co tylko szuka nowych i pielegnuje swoje (psychoaktywne) roslinki- spojrzcie mu tylko w oczy ;) ~~> ArwenaPszczynaPostów: 274 Data: 10:13Muminki sie cieszą że kogos powieszą! Muminkiiiii....:) SelenePszczynaPostów: 98 Data: 13:35Piszczałka troche przerażał fakt:) "ja kudłaty durnowaty reperuje stare graty"...... SelenePszczynaPostów: 98 Data: 14:32Polinka sorki nie przeczytałam twojej wypowiedzi wczesniej widzisz haha jednak cos nas łączy............ nutkaSuszecPostów: 2 Data: 19:41GARGAMEL, i MIGOTKA, ale to to nie wiem czemu;/??? stforkakobielicePostów: 43 Data: 20:03Szpiega z krainy deszczowców... yyyyy... karamba straszny był:) tomek23CzechowicePostów: 1731 Data: 21:37Jak oglądałem Muminki to Buki się bałem i jeszcze tych takich świecących stworków ;D Hah MARTI3PszczynaPostów: 10 Data: 21:42duchy z muminkow!!;P hehe pozdro!
Kiedy miałam osiem lat wyrosłam już z dziecięcych fobii zaszczepianych przez dorosłych w celu wymuszenia na mnie grzecznego zachowania. Nie bałam się już nawet Buki, odkąd zmaterializowała mi się na ekranie telewizora w japońskiej ekranizacji Muminków. W kreskówce Buka wyglądała po prostu jak smutny bakłażan. Oczywiście nie nazwałabym jej wtedy bakłażanem, w latach 90. nikt nie jadał bakłażanów. Buka była przerażająca tylko w opowieściach mojego ojca, który straszył mnie, że mieszka ona na strychu. Razem z Umą. Do dziś nie wiem, kim była Uma. W każdym razie straszył skutecznie i słusznie: schody prowadzące na strych były bowiem niebezpieczne dla małych dzieci, nie posiadały zabudowanych przestrzeni pomiędzy stopniami, trzeba mnie jakoś było do nich zniechęcić. Wciąż trochę boję się takich schodów. Jednak, jak wspomniałam, w wieku ośmiu lat nie bałam się już żadnych potworów, którymi dorośli straszyli dzieci. Na tym etapie, my dzieci straszyliśmy siebie nawzajem dużo skuteczniej. Lata 90. były czasem, gdy dzieci posiadały swoją własną mitologię strachów. Nie wiem, czy wciąż ją posiadają, być może już w zupełnie innej formie. Wiara w nie wiązała się oczywiście z pewnym poziomem naiwności, ale również stopniem pewności siebie w grupie. Kapłanami tej wiary bywały najczęściej jednostki najbardziej cyniczne, jeśli można mówić o cynizmie wśród osób poniżej dziesiątego roku życia. Na pewno można mówić o jego silnych zalążkach. Dziecięce strachy w dużym stopniu pokrywały się z miejskimi legendami, będącymi aktualnie na topie. Niektóre z nich funkcjonowały globalnie, ogólnopolsko, jak na przykład słynna czarna wołga, legenda, której korzenie sięgały jeszcze czasów przed naszym narodzeniem, czy też dużo młodsza opowieść o El Kopyto, diable w czarnym samochodzie, który pyta cię o godzinę, a następnego dnia o tej porze umierasz. Te legendy przyprawiały o ciarki na całym ciele, ale nie były wcale źródłem codziennych lęków, godnych tych, które czuliśmy na myśl o Buce i innych potworach wczesnego dzieciństwa. Taką rolę w naszym dziecięcym życiu stadnym dużo lepiej odgrywały strachy lokalne. Z dziecięcą mitologią strachów niepodzielnie łączy się dla mnie postać mojej koleżanki z klasy, Anki. Zanim nasze drogi rozeszły się na zawsze po piątej klasie podstawówki, kiedy to jej matka postanowiła przenieść ją do innej szkoły, Anka zaznajomiła mnie z tyloma potworami, co nikt inny przed nią ani po niej. Była prawdziwą kapłanką dziecięcego panteonu strachów. Zrobiła mnie też kilkukrotnie na kasę, grube setki i tysiące sprzed denominacji (pierwszy raz w wieku siedmiu lat), co poskutkowało tym, że nasze drogi zaczęły się tak naprawdę powoli rozchodzić na długo przed tym, zanim zmieniła szkołę. Do dziś zresztą mieszka przy mojej ulicy, ma czwórkę dzieci i pseudohodowlę yorków. Dzięki niej moja znajomość dziecięcej mitologii strachów poszerzyła się o: – żabę plujkę. Żaba plujka bytowała w okolicach stawu. Kiedy na ciebie napluła, wypadał ci ząb. Po tym, jak kilka razy obok stawu spadło mi na twarz parę pierwszych kropli deszczu, które omyłkowo wzięłam za charę żaby i wszystkie moje zęby zostały na swoim miejscu, ostatecznie zwątpiłam w tę legendę. – odcisk tęczy. Kiedy nadepniesz na tęczę, która czasem tworzy się na asfalcie, na przykład gdy rozleje się na nim benzyna, na twojej stopie pojawi się tęczowy odcisk, który nie zejdzie przez całe życie. Żaden but przed tym nie chroni. Przez jakiś czas unikałam chodzenia po tęczy, tak jak niektórzy neurotycy unikają chodzenia po łączeniach między płytkami chodnika (odkąd wszędzie jest kostka Bauma musi być to bardzo trudne), ale po kilkukrotnym przypadkowym zdeptaniu tęczy, które nie zostawiło żadnych śladów na moich stopach, przestałam się ich bać. W naszej dziecięcej mitologii były jednak strachy, których istnienia bądź nieistnienia nie dało się tak łatwo zweryfikować. Najstraszniejszym z nich była legenda o białej i czarnej ręce, które miały straszyć w miejscowym parku. Zawsze skracałam sobie drogę ze szkoły przez ten park i za każdym razem śmigałam tamtędy na moim Pelikanie, a później Wigry 3 w tempie błyskawicy. Nie wiem, kto pierwszy opowiedział mi o rękach. W każdym razie był to strach tak sugestywny, że związana z nim legenda śniła mi się po nocach. Rzeczone ręce należeć miały jakoby do dziewczyny lub kilku dziewczyn zamordowanych podczas wojny w naszym parku. Ich ręce zostały odcięte od ciał i zakopane pod drzewami. Drzewa w opowieści zostały wskazane konkretnie, omijałam je więc najszerszym możliwym łukiem. Omijałam je bardzo skutecznie, bo nigdy żadnej ręki, ani czarnej ani białej, osobiście nie spotkałam. Nie spotkałam też nigdy na swojej drodze żadnego szaleńca, który według ożywających co jakiś czas legend, miał po wsi z siekierką latać (a wtedy trzeba się szybko było decydować, czy przechodzić obok domu domniemanego szaleńca, czy ryzykować wejście do parku czarnej ręki w dniu, w którym akurat nie przyjechało się rowerkiem). Ze wszystkich mitycznych dziecięcych strachów naszego panteonu, jedynym, przed którym naprawdę zdarzyło mi się uciekać gdzie pieprz rośnie, było stado rozjuszonych gęsi, które za nic miały sobie nie tylko tęczowe plamy, ale też wszystkie maluchy i polonezy na drodze krajowej nr 39, i gnały za mną hen przez asfalt. O tak, gęsi były najgorsze.
Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! vorlog 28 Dec 2021 20:07 3720 #91 28 Dec 2021 20:07 Michał_74 Michał_74 Level 22 #91 28 Dec 2021 20:07 Witam. Mam gdzieś stary regulator. Trzeba go tylko poszukać. Ale wydaje mi się kolego BANANvanDYK że to taki archaik jak na swoja datę produkcji. Dodam tylko że w drugim aucie Punto II 1,2 8V i problematycznym wspomaganiem kierownicy na elektryce. Co jakiś spadek to wywalało owe wspomaganie. Pomogło przeczyszczenie styków na trasie alternator ->akumulator i mas na karoserii w okolicach akumulatora i silnika. Plus wymiana paska wielokolorowego. Wiele nie osiągnięto ale około 0,2V i jak ręką odjął. A wiem bo znam z bliskiej okolicy znajomych. Że mechanicy potrafią wymienić pół wspomagania, potencjometr za niebiańskie kwoty i po przejechaniu 500m dalej to samo. Znajomej młodej osobie z takim samym autem zabieg ten sam i taki sam efekt - dział bez zainwestowania więcej niż 25zł za sam pasek. Pozdrawiam. #92 28 Dec 2021 23:14 tzok tzok Moderator of Cars #92 28 Dec 2021 23:14 kolo9 wrote: Przy obecnym kwasowym akumulatorze Ca-Ca do pełnego ładowania potrzeba podobno 16,2V. Napięcie na alternatorze 038903023L mam teraz 14,47 przy klimie, światłach i nawiewie. Spadek na złączach tak więc na akum. do w miarę bezpiecznego 15V sporo brakuje. 15V nie jest bezpieczne. Co innego praca cykliczna, a co innego buforowa. W samochodzie mamy do czynienia bardziej z pracą buforową i tutaj bezpieczne (tzn. takie które może być "zaaplikowane" bez ograniczeń czasowych) napięcie ładowania to max. 14,8 V (standardowo 14,4 V). Opisany sposób działa, ale jest maskowaniem problemu a nie jego naprawą. Nadal pozostanie podwyższona rezystancja szeregowo w obwodzie akumulatora, co będzie się przekładało na większa pulsację napięcia w instalacji. Bardziej słuszną drogą wydaje się być naprawa okablowania (bo to ono zwykle jest winne). Ja np. dokładałem dodatkowy przewód 16 mm2 bezpośrednio między alternatorem i akumulatorem (oryginalny idzie "przez" rozrusznik). Czyszczenie niewiele daje, bo koroduje zaciskane połączenie przewód - końcówka oczkowa. BANANvanDYK wrote: Sztuczkę z diodami znam. Zastosowałem ją w motorowerze przy alternatorze z AM6 Regulator napięcia w motorowerze działa na zupełnie innej zasadzie niż samochodowe. #93 30 Dec 2021 16:35 piachu1994 piachu1994 Level 38 #93 30 Dec 2021 16:35 tzok wrote: Nadal pozostanie podwyższona rezystancja szeregowo w obwodzie akumulatora, co będzie się przekładało na większa pulsację napięcia w instalacji. Bardziej słuszną drogą wydaje się być naprawa okablowania (bo to ono zwykle jest winne) Zgodzę się, jednak jeśli będzie poprawione okablowanie, napięcie będzie się trzymało, to warto sprawdzić jaki prąd alternator oddaje. Bo może być tak, że napięcia nie jest w stanie wytworzyć większego bo pracuje na 60-70% swojej wydajności. Wtedy warto sprawdzić diody, uzwojenia, połączenia w środku. Musimy pamiętać o tym, że alternator zmniejsza napięcie ładowania względem wyższej temperatury (było kiedyś opisane na elektrodzie). Chociaż ja jestem zdania, że jeśli jest opcja to trzeba śmiało zakładać większy alternator. Bo dodatkowe 10A potrafi niekiedy pomóc. #94 30 Dec 2021 17:49 Gerri Gerri Mercedes specialist #94 30 Dec 2021 17:49 piachu1994 wrote: jestem zdania, że jeśli jest opcja to trzeba śmiało zakładać większy alternator. Pisałem o tym powyżej: sporo "sprawnych" alternatorów z uwagi na słabą charakterystykę regulatora napięcia pracuje z niepełną mocą - pomimo właściwego napięcia "odcięcia" regulatora. Taki wykresik zrobiłem - proporcje nie są zachowane, chodzi o samą obserwację: Jak widać regulator "zielony" ładuje z pełnym amperażem prawie do 14,4V i potem nagle zmniejsza prąd. Regulator "czerwony" zaczyna zmniejszać prąd już przy niskim napięciu. Jak można zauważyć oba regulatory mają napięcie odcięcia na poziomie 14,4V - czyli teoretycznie wszystko jest OK, ale jednak alternator "czerwony" dużo dłużej ładuje baterię niż ten zielony. Pomimo, że oba alternatory są tej samej mocy! Do selekcji partii regulatorów wystarczy zwykły zasilacz regulowany na min. 15 woltów i dwa multimetry. #95 30 Dec 2021 18:31 użytkownik arczi użytkownik arczi Level 10 #95 30 Dec 2021 18:31 Witam A może pomoże po prostu wymiana regulatora? W kilku autach wymieniałem właśnie starych i zawsze stało 14,40v. Uważam że lepiej jeśli się ma prąd w garażu dorobić jakieś stałe ładowanie małym prądem a jak auto stoi pod wiatka i jest troche światła kupić mały panelik solarny taki doklejony do szyby doładowujący pradem typu 50-100mA akumulator odwdzzieczy się długim żywotem. A takie przerabianie altka na wyższe napięcie to ma swoje wady. Załóżmy aku jest znacznie rozładowane bo długo stało. I odpalasz auto i walisz mu 14,8v i w aku idzie potężny amperaż aż mu płyty się krzywią z wrażenia:) #96 30 Dec 2021 21:04 Strumien swiadomosci swia Strumien swiadomosc... Level 43 #96 30 Dec 2021 21:04 Gerri wrote: Jak widać regulator "zielony" ładuje z pełnym amperażem prawie do 14,4V i potem tylko ze prad oddawany nie zalezy od regulatora. #97 30 Dec 2021 21:10 Gerri Gerri Mercedes specialist #97 30 Dec 2021 21:10 Strumien swiadomosc... wrote: tylko ze prad oddawany nie zalezy od regulatora. A niby od czego? Regulator oddziałuje bezpośrednio na prąd wirnika - a ten jest bezpośrednio powiązany z prądem oddawanym przez alternator. #98 30 Dec 2021 21:14 kkknc kkknc Level 43 #98 30 Dec 2021 21:14 Regulator napięcia alternatora reguluje jak sam nazwa wskazuje napięcie, a nie prąd. Tylko i wyłącznie napięcie. #99 30 Dec 2021 21:24 vorlog vorlog Level 38 #99 30 Dec 2021 21:24 kkknc wrote: Regulator napięcia alternatora reguluje jak sam nazwa wskazuje napięcie, a nie prąd Ano. Wartość prądu oddawanego przez alternator jest zależna od zapotrzebowania energii przez włączone odbiorniki i akumulator, i od wydajności samego alternatora. Regulator "pilnuje" właściwego poziomu napięcia w instalacji, niezależnie od aktualnej wartości prądu w niej płynącego. V. #100 30 Dec 2021 22:19 Gerri Gerri Mercedes specialist #100 30 Dec 2021 22:19 No to może ktoś mi wytłumaczy na jakiej zasadzie działa układ ładowania? Bo zawsze mi się wydawało, że jak w samochodzie rośnie zapotrzebowanie na prąd, to następuje spadek napięcia w instalacji, regulator NAPIĘCIA wychwytuje ten spadek, i żeby to swoje napięcie utrzymać zwiększa PRĄD wirnika co powoduje zwiększenie pola magnetycznego i ZWIĘKSZENIE PRĄDU ŁADOWANIA. vorlog wrote: Wartość prądu oddawanego przez alternator jest zależna od zapotrzebowania energii przez włączone odbiorniki i akumulator, i od wydajności samego alternatora. Regulator "pilnuje" właściwego poziomu napięcia w instalacji, niezależnie od aktualnej wartości prądu w niej płynącego. To znaczy na jakiej zasadzie ta kontrola prądu oddawanego przez alternator jest realizowana? Bo jeżeli nie na zasadzie pomiaru spadku napięcia w instalacji spowodowanego zwiększonym poborem (co w konsekwencji przekłada się na zmiane prądu ładowania w wyniku działania regulatora NAPIĘCIA) to na pewno w alternatorze siedzi krasnoludek który na bieżąco sprawdza ile żarówek i innych duperszwancy jest w aucie załączonych i stosownie do tego dobiera prąd ładowania. Jeżeli odpaliłem auto po dłuższym kręceniu w zimie - to ile wolt pokaże mi multimetr bezpośrednio po uruchomieniu silnika? Bo według tego, co piszecie to 14,4 wolta. vorlog wrote: Regulator "pilnuje" właściwego poziomu napięcia w instalacji, niezależnie od aktualnej wartości prądu w niej płynącego. mówiąc to nie spodziewałem się, że będę prowadził dyskusję na całkowicie podstawowe tematy ze starymi forumowymi wyjadaczami... #101 30 Dec 2021 22:36 vorlog vorlog Level 38 #101 30 Dec 2021 22:36 Gerri wrote: To znaczy na jakiej zasadzie ta kontrola prądu oddawanego przez alternator jest realizowana? No dokładnie na realizacji prawa Ohma- ilość przyłączonych (równolegle) odbiorników powoduje spadek sumarycznej rezystancji całej instalacji, więc wzrasta prąd płynący od źródła (alternatora, bo ma wyższy poziom napięcia niż akumulator, który teoretycznie w pracującym pojeździe jest odbiornikiem, nie źródłem) do odbiorników, co skutkuje obciążeniem alternatora, co z kolei powodowałoby spadek generowanego przez niego napięcia gdyby nie regulator, który odpowiednio "wysterowując" alternator pilnuje, by to napięcie nie spadało w funkcji obciążenia. Regulator jest w gruncie rzeczy stabilizatorem tego napięcia, nie wie co i ile jest podłączone, ale pilnuje wartości napięcia wyjściowego alternatora. Tak prostymi słowami, lepsi teoretycy mogą to ładniej opisać Gerri wrote: vorlog wrote: Regulator "pilnuje" właściwego poziomu napięcia w instalacji, niezależnie od aktualnej wartości prądu w niej płynącego. mówiąc to nie spodziewałem się, że będę prowadził dyskusję na całkowicie podstawowe tematy ze starymi forumowymi wyjadaczami... E, tam... Ja tylko jestem bidnym, tępym i szybko starzejącym się elektrykiem, i to nie samochodowym Jak to w tej bajce leciało? "Ja kudłaty, durnowaty, reperuję stare graty" V. #102 30 Dec 2021 22:38 Michał_74 Michał_74 Level 22 #102 30 Dec 2021 22:38 Witam. Mogę trochę po mądrować? Jeżeli błędnie to proszę o skarcenie i usunięcie posta. Alternator np. 150A i regulator 14,4V. Alternator podczas pracy prawie od zerowych obrotów daje nam te 14,4V i max można z niego pobrać 150A. Ale nie trzeba i w całym zakresie prądu powinien regulator utrzymać te 14,4V A akumulator po "dostarczeniu"mu tych że 14,4V bierze tyle prądu do siebie ile wychodzi ze wzorów na jego oporność wewnętrzną a co za tym idzie w jakim jest stopniu rozładowania czy tez zasiarczenia. Prąd ładowania spada ze wzrostem napięcia na celach i gęstością elektrolitu. Stare zajechane akumulatory potrafią się nie ładować a brać potężne prądy i napięcie na nich nie rośnie. To z doświadczenia zawodowego ale na akumulatorach ciut większych i budowy pancernej/trakcyjnej. Pozdrawiam #103 30 Dec 2021 22:46 robokop robokop VIP Meritorious for #103 30 Dec 2021 22:46 Gerri wrote: A niby od czego? Regulator oddziałuje bezpośrednio na prąd wirnika - a ten jest bezpośrednio powiązany z prądem oddawanym przez jednak nie. Regulator porównuje napięcie na zacisku B+ alternatora z zadanym. Niższe - zasila wirnik, bo trzeba dołożyć wzbudzenia. Wyższe - odcina wzbudzenie. Tak naprawdę to żaden alternator nie produkuje sztywnego napięcia tylko "piki" uśredniane do tej wartości niską rwew. akumulatora. W dodatku regulator powinien dla zmniejszenia strat na ciepło, działać zero-jedynkowo-czyli wzbudzenie włączone/wzbudzenie wyłączone, z częstotliwością tym większą, im większe jest obciążenie alternatora, czyli napięcie na terminalu B+ różni się od żądanego. Zależność, czy też nierówność pomiędzy napięciem regulowanym przez różne egzemplarze regulatorów, zależy tylko i wyłącznie od ich możliwości technicznych - starzenia się diody Zenera, czy jej wrażliwości na temperaturę. Nikt tam nie aplikuje jakichś wysokostabilnych wzorców napięcia. #104 30 Dec 2021 22:50 vorlog vorlog Level 38 #104 30 Dec 2021 22:50 Michał_74 wrote: Jeżeli błędnie to proszę o skarcenie i usunięcie posta. Czemu błędnie? Akumulator pobiera tyle, ile mu potrzeba do naładowania, jak osiągnie szczytowe 14,4V to pobierany przez niego prąd jest praktycznie żaden. W tym samym czasie mamy włączoną klimę, światła itd i to one obciążają alternator. Fabryka tak dopasowuje alternator i akumulator, by pokryć bilans zapotrzebowania na energię w aucie podczas przeciętnej eksploatacji. Jak fabrycznie mamy alternator 100A i dołożymy (jak niektóre, sorry, buraki) wiejskie audio, potrzebujące z 50A, to nadprogramowo obciążany alternator nie wyrabia, jego napięcie spada, do akcji wkracza akumulator, który w efekcie traci ładunek i w dłuższej perspektywie pozostanie niedoładowany. Oczywiście, stare akumulatory, na wpół zwarte wewnętrznie, też haratają prąd niczego w zamian nie oferując, ale sytuacji takich nima co rozważać- zużyte "bateryjki" trzeba wymieniać i tyle. V. #105 30 Dec 2021 22:52 Strumien swiadomosci swia Strumien swiadomosc... Level 43 #105 30 Dec 2021 22:52 robokop wrote: naprawdę to żaden alternator nie produkuje sztywnego napięcia tylko "piki" uśredniane do tej wartości niską Tu sie kłania duza indukcyjnosc uzw wirnika podanie napiecia na wirnik , nie powoduje natychmiastiwego wzrostu pradu wirnika a co za tym idzie magnesowania rdzenia. Widoczne jest to przy wlaczaniu i wylaczaniu grzalek Ptc ok 80A napiecie spada i podnosi sie do 14,4V nastepnie wzrasta do 14,9V i maleje po ok 0,5 s do 14,4v tak samo przy el wspomaganiu kierownicy jak kiera lapie krancowe polozenie. Prad wyjsciowy alternatora tylko zalezy od obrotów alternatora. #106 30 Dec 2021 22:55 Michał_74 Michał_74 Level 22 #106 30 Dec 2021 22:55 Strumien swiadomosc... wrote: Prad wyjsciowy głównie zalezy od obrotów alternatora. To się tyczy chyba prądnic. Alternator daje napięcie i prąd od "prawie zerowych obrotów" To jest zaleta stosowania alternatora. #107 30 Dec 2021 22:57 Strumien swiadomosci swia Strumien swiadomosc... Level 43 #107 30 Dec 2021 22:57 Michał_74 wrote: Alternator podczas pracy prawie od zerowych obrotów daje nam te 14,4V i max można z niego pobrać 150A. Ale n Tu masz błędną teze, alternator daje prad zalezny od obrotów, tylko zaleznosc jest bardzo nieliniowa w poczatkowym zakresie. #108 30 Dec 2021 22:58 robokop robokop VIP Meritorious for #108 30 Dec 2021 22:58 Michał_74 wrote: Alternator daje napięcie i prąd od "prawie zerowych obrotów" To jest zaleta stosowania i nie pisz więcej takich głupot. #109 30 Dec 2021 23:17 Michał_74 Michał_74 Level 22 #109 30 Dec 2021 23:17 Dlatego pisałem w cudzysłowie "od prawie zerowych obrotów" Pozdrawiam. #110 31 Dec 2021 00:25 kkknc kkknc Level 43 #110 31 Dec 2021 00:25 Strumien swiadomosci swia wrote: Tu masz błędną teze, alternator daje prad zalezny od obrotów, tylko zaleznosc jest bardzo nieliniowa w poczatkowym zakresie. Alternator daje prąd w zależności od obciążenia. Od obrotów zależy tylko jego możliwa wydajność. robokop wrote: Regulator porównuje napięcie na zacisku B+ alternatora z zadanym. Zależy który. Bo punktem odniesienia może być KL 15, B+ jak i D+.... A jeszcze dochodzą alternatory sterowane. #111 31 Dec 2021 00:43 robokop robokop VIP Meritorious for #111 31 Dec 2021 00:43 kkknc wrote: Bo punktem odniesienia może być KL 15, B+ jak i D+....Tak tego ZHP i CIA. kkknc wrote: Zależy który. No chyba właśnie ten, którego wątek dotyczy. Pomiar na B+ jest najbardziej wiarygodny - jeszcze bardziej wiarygodny byłby pomiar na samej baterii. Dodano po 48 [sekundy]: kkknc wrote: Alternator daje prąd w zależności od rośnie wraz z obrotami. Prąd to prąd - zależy od napięcia, w przypadku ładowania akumulatora. #112 31 Dec 2021 01:03 kkknc kkknc Level 43 #112 31 Dec 2021 01:03 robokop wrote: Napięcie rośnie wraz z obrotami. Ta... Rewelacja. Mimo regulatora w układzie napięcie rośnie z obrotami. I przed odcinką silnika ma pewnie że 17V Co więcej w nowych konstrukcjach napięcie w instalacji rośnie wraz ze spadkiem obrotów, przy hamowaniu silnikiem robokop wrote: Prąd to prąd - zależy od napięcia, w przypadku ładowania akumulatora. Z pustego i Salomon nie naleje. Muszą być obroty by alternator miał wydatek. Nie ma obrotów nie utrzyma napięcia, tym samym prąd maleje. #113 31 Dec 2021 01:13 robokop robokop VIP Meritorious for #113 31 Dec 2021 01:13 kkknc wrote: Co więcej w nowych konstrukcjach napięcie w instalacji rośnie wraz ze spadkiem obrotów, przy hamowaniu silnikiemA jak silnik zgaśnie całkiem, to altek generuje pełne 400V, do tego jeszcze trzeba trzymać cały czas hamulec, żeby przez pasek nie ciągnął całego auta dalej. Zaczniesz zastanawiać się w końcu co wypisujesz? Włącz światła i klimę na biegu jałowym i zmierz napięcie. Wątpliwe żeby przekroczyło 14V. Dodasz lekko gazu i wskakuje na nominalne. #114 31 Dec 2021 07:47 Strumien swiadomosci swia Strumien swiadomosc... Level 43 #114 31 Dec 2021 07:47 Cały problem niezrozumienia , tematu wynika ztego ze poruszany sie w zakresie napiecia 1,8V i pradach rzedu 120A czasem wiecej. Minimalne spadki spadki robia usterki w układzie . Alternator tez pracuje w tym zakresie regulacji. Do tego žle zaprojektiwwne juz w fanryce instalacje . Wydajnosc prądowa niestety jest ograniczona poprzez indukcyjnosc stojana i czestotliwosci rzedu 6 do 8kHz. Dlatego wieksze altki sa trojkątowe dka mniejszej indukcyjnosci . #115 31 Dec 2021 09:29 kkknc kkknc Level 43 #115 31 Dec 2021 09:29 robokop wrote: Zaczniesz zastanawiać się w końcu co wypisujesz? Włącz światła i klimę na biegu jałowym i zmierz napięcie. Wątpliwe żeby przekroczyło 14V. Dodasz lekko gazu i wskakuje na nominalne. Pokażę ci w takichże warunkach ponad 50V. Weź miernik i sprawdź w max rocznej Q7.
Ludzi online: 4464, w tym 88 zalogowanych użytkowników i 4376 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.
ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty