Kalendarium na rok 2023: WrestleMania 39 – 01.04.23 i 02.04.23 Kalendarium na rok 2022: Day 1 – 01.01.22 Przed nami kolejny weekendy bogaty w gale MMA i nie tylko. Aby ułatwić poruszanie się miedzy wydarzeniami i wybór tego co chcecie zobaczyć najbardziej, poniżej zamieszczamy małe podsumowanie tego co się do końca nadchodzącego weekendu wydarzy. W poniższym zestawieniu także szczegóły transmisji dla każdego wydarzenia. ***** WrestleMania Weekend 2023 – najciekawsze gale, podczas tego wydarzenia. 25 marca 2023 Aleksander Glaza Zapowiedzi Gal. Przed pandemią, tydzień WrestleManii stał się epicentrum całego świata pro wrestlingu. Promocje z całego kraju, a nawet świata, zjeżdżały się do miasta gospodarza, oferując fanom mnóstwo opcji przed największym Flashscore.com offers SUFA klubs results, fixtures, standings and match details. Besides SUFA klubs scores you can follow 5000+ competitions from more than 30 sports around the world on Flashscore.com. SUFA klubs results service is real-time, updating live. Upcoming matches: 02.12. Ausrine KKSC W v SUFA klubs W, 03.12. Find the latest news about the MMA fighter Josh Gale on ESPN. Check out news, rumors, and fight highlights. kata sindiran buat orang serakah harta warisan. Gale MMA cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Zawody te są przeprowadzane w sposób coraz bardziej profesjonalny, startują coraz lepsi zawodnicy, których oglądanie sprawia przyjemność, rozgrzewa publikę. Co ciekawego czeka fanów MMA w 2022r.? W drugiej połowie lutego, dokładnie dziewiętnastego dnia tego miesiąca, czeka fanów gala Prime Show MMA. Organizatorzy zaplanowali start zawodów na godz. 20:00, jednak z racji, że w karcie walk znajduje się aż 11 pojedynków, potrwać może do pierwszej w nocy. Fani będą mogli śledzić zawody, korzystając z opcji pay-per-view, dzięki portalowi primemmatv . Fani są ciekawi pojedynku Kasjusza Życińskiego z Mateuszem Murańskim. Popularny 'Don Kasjo’ był gwiazdą programu 'Warsaw Shore’. Dla fanów polityki, ciekawym pojedynkiem będzie bój lewicowca Jasia Kapeli z przedstawicielem prawicy, Ziemowitem Kossakowskim. To właśnie walka młodego pisarza budzi najwięcej kontrowersji. Zasłynął on z bardzo ciekawego wywiadu gdzie w HejtParku był gościem Krzysztofa Stanowskiego. Ciężko jednak typować faworyta tej walki. Teoretycznie jest nim Kossakowski, jednakże Kapela dość intensywnie przygotowywał się do pojedynku. Scenariusz walki może potoczyć się jak gra w kasynie. Fani strony na pewno wiedzą, że po obróceniu spina wszystko się może zdarzyć. Ciekawie zapowiada się także walka Dawida Ambro z Adrianem Ciosem. Faworytem w typ pojedynku jest Dawid Ambro. Jakie jeszcze gale MMA obejrzymy w 2022r.? Bardzo interesująco zapowiada się plan gal, organizowanych przez federację Fame MMA. Gale odbędą się w terminach: 26 marca, 28 maja, 27 sierpnia oraz 29 października. Pierwszą galę, tę 26 marca obejrzymy w Arenie Gliwice. Fanów MMA zaciekawi pojedynek pomiędzy popularnym 'Popkiem’, czyli Pawłem Mikołajuwem oraz Irlandczykiem z Ulsteru, Normanem Parke. Zdecydowanym faworytem będzie zawodnik z Wysp Brytyjskich,, jednak pamiętać należy o sile uderzenia lidera 'Gangu Albanii’, dzięki sile ciosu jest w stanie pokonać każdego przeciwnika. Mikołajuw wydaje się być underdogiem w tym pojedynku, wiele się nauczył w trakcie poprzednich gal i teraz chce tę wiedzę spożytkować. Walkę wieczoru stanowi pojedynek pomiędzy Sergiuszem Górskim oraz Pawłem Smektalskim. Sergiusz Górski, znany też jako 'Nitrozyniak’ podchodzi bardzo poważnie do swoich walk, mógł pojedynkować się już wcześniej, jednak wyszedł z założenia, że potrzebuje czasu, by odbyć pełny cykl treningowy, widać, że jest mocny i wykazuje się profesjonalizmem. Paweł Smektalski, znany również jako 'The UnboxAll’, będzie trudnym przeciwnikiem. Walka, którą stoczą ci dwaj zawodnicy pozbawiona jest zdecydowanego faworyta, gdyż obaj mają mocne atuty. W trakcie gali, która odbędzie się w Gliwicach, będziemy mogli obejrzeć również Adama Soroko. Głównym atutem tego sportowca rodem z Olsztyna jest waleczność, nawet w najtrudniejszych sytuacjach nie składa broni, walczy do końca. Atutem Soroko jest fakt, że doskonale odnajduje się w technice karate kyokushin, które przez wiele lat trenował. Soroko będzie faworytem swej walki, gdyż już wcześniej pokazał świetną formę fizyczną oraz nieskazitelną technikę. Jedno jest pewne, podczas tegorocznych gali Fame MMA online, sportowych emocji nie zabraknie. Świetne wiadomości dla fanów MMA w naszym kraju. Internetowa platforma Viaplay pokaże gale organizacji Professional Fighters League w 10 krajach europejskich w tym w Polsce. Viaplay która w listopadzie 2021 roku przejęła na wyłączność prawa do transmisji wydarzeń KSW w Europie, postanowiła wzmocnić swoją ofertę dla fanów MMA podpisując umowę na transmisję gal czołowej organizacji MMA na świecie, PFL. Transmisja pierwszego wydarzenia z serii Professional Fighters League zapowiedziana jest na 20 kwietnia. Ponad 25 wydarzeń MMA do obejrzenia na Viaplay każdego roku Umowa obejmuje wszystkie kraje skandynawskie i bałtyckie, Polskę oraz Holandię Relacje Viaplay z PFL rozpoczynają się 20 kwietnia od gali PFL #1 2022 Viaplay i organizacja Professional Fighters League (PFL) podpisały długoterminową umowę dzięki której Viaplay stanie się domem dla transmisji na żywo wydarzeń PFL na 10 rynkach europejskich. Od 20 kwietnia fani będą mogli śledzić ponad 25 wydarzeń rocznie z jednej z najlepszych organizacji MMA na świecie – i jedynej, która toczy pojedynki w formacie ligi. PFL ma u siebie wielu uznanych weteranów i czołowych zawodników MMA w tym byłych mistrzów organizacji UFC którzy walczą w 6 kategoriach wagowych. Rywalizacja w PFL podzielona jest na sezon zasadniczy, playoffy i Mistrzostwa Świata PFL, gdzie triumfator otrzymuje milion dolarów nagrody. Na galach PFL możemy zobaczyć w akcji min. takich dobrych zawodników jak Fabricio Werdum, Anthony Pettis, Rory MacDonald czy Kayle Harrison. W organizacji bije się również nasz rodak, Marcin Held który w przeszłości walczył dla Bellatora MMA oraz UFC. Pierwsza transmisja już dzisiaj z galą PFL 2022 #1: Viaplay pokaże również gale z serii PFL Challenger Series, PFL International Qualifier Series, PFL Combine oraz dodatkowe oryginalne treści przygotowywane przez organizację PFL. Profesjonalne gale, na których organizowane są walki freak fighterów cieszą się coraz większą popularnością. Od kilku lat w Polsce możemy być świadkami wzrostu popularności tej dyscypliny. Czy sztuki walki amatorów można uznać za jedną z bardziej ulubionych rozrywek Polaków? Ogromny rozwój freakowych gal MMA w Polsce Po raz pierwszy włodarze zorganizowali galę Fame MMA dnia 30 czerwca 2018 roku. To właśnie wtedy odbyło się wydarzenie, które rozpoczęło prawdziwy szał na tego typu treści wśród młodych ludzi. Coraz większe grono osób zaczęło interesować się walkami znanych yuotuberów, instagramerów i postaciami z internetu. Obecnie założycielom organizacji FAME MMA udało się osiągnąć niewątpliwy sukces. Regularnie organizowane są kolejne gale freak fightów. A ilość celebrytów i znanych osób wśród zawodników organizacji FAME MMA ciągle rośnie. Ostatnio przewinął się nawet temat uczestnictwa Roksany Węgiel w FAME MMA. Wydaje się to mało prawdopodobne, jednak w rzeczywistości już wiele osób zaskoczyło nas udziałem w freak walkach. Federacje freak fight dostarczają rozrywkę nowego formatu Warto dodać, że obecnie na polskim rynku organizacji sztuk walk powstają również inne federacje, które bazują również na kontraktowaniu znanych osobistości. I oczywiście te organizacje cieszą się równie dużą popularnością. Wydaje się więc, że Polacy pokochali ten rodzaj rozrywki. Właśnie, słowo „rozrywka” jest tutaj kluczem, ponieważ osoby wykupujące dostęp do PPV oraz bilety na galę często zaznaczają, że interesuje ich jedynie dobra zabawa, ciekawe show i emocje, które są z tym związane. Poziom sportowy walk w takich federacjach jak Fame MMA, High League oraz innych federacjach freakowych bez wątpienia schodzi na drugi tor. Publiczność, która śledzi te wydarzenia przychodzi jedynie po rozrywkę, czego nikt nie ukrywa. Wydaje się, że Polska oraz polskie społeczeństwo są niejako pionierem takich wydarzeń kulturalnych oraz rozrywki tego typu. Z każdym kolejnym rokiem powinniśmy obserwować dalszy rozwój federacji freak fight w Polsce. Nawigacja wpisu Oto piąta odsłona naszego cyklu TOP 10. Tym razem padło na najlepsze organizacje mieszanych sztuk walki, które obecnie istnieją i tworzą kolejne gale, a więc uprzedzamy, że takie federacje jak PRIDE, Strikeforce czy WEC nie mogły się tutaj znaleźć. Przy wyborze tej dziesiątki oprócz obecnych sytuacji się w nich dziejących braliśmy także pod lupę: – Ilość gal w całej historii oraz w ciągu minionego roku – Ilość zawodników na kontrakcie – Ilość zawodników, którzy odbyli walki na galach w ciągu ostatnich miesięcy – Poziom zawodników – Popularność organizacji – Miejsca odbywania się gal – tylko w kraju organizacji, czy może na całym świecie? 10. LFA (Legacy Fighting Alliance) Facebook – 31,6 tys. Instagram – 11,9 tys. Twitter – 3,7 tys. Powstała zaledwie rok temu z połączenia się dwóch innych organizacji – LFC i RFA, – które na tym rynku działały już od 2009 i 2011 roku, robiąc odpowiednio 46 oraz 63 gale. Pod nową nazwą udało się ich zrobić już 35, a od pierwszej z nich minęło zaledwie 14 miesięcy. W Polsce ta organizacja niewiele mówi, ale można powiedzieć, że jest ona maszynką do tworzenia przyszłych zawodników najlepszej federacji świata. Pod jej szyldem bili się między innymi Brian Ortega, Tim Elliott, Sergio Pettis, Pedro Munhoz, Kamaru Usman czy dwukrotny pretendent do pasa Bellatora, Leandro Higo (wszyscy RFA), Holly Holm, Mackenzie Dern, Sage Northcutt, Abdul Razak Alhassan, Ricardo Lucas Ramos, Alex Morono i czołowy zawodnik wagi średniej Bellatora, Chidi Njokuani (wszyscy LFC). Natomiast z samego LFA, czyli w ciągu ostatniego roku do UFC trafili chociażby Eryk Anders, Curtis Millender, Trevin Giles czy Cynthia Calvillo. Każdy z eventów organizacji, czy to przed połączeniem czy po, miał miejsce na terenie Stanów Zjednoczonych. W ciągu ostatniego roku pod ich banderą zawalczyło około 170 zawodników. 9. RIZIN Fighting Federation Facebook – 60 tys Twitter – 29,8 tys Instagram – 64,6 tys. Organizacja założona przez byłego właściciela PRIDE, co już na wstępie jest plusem dla długoterminowych fanów MMA. Powstała w 2015 roku w Japonii, więc jest najmłodszą w tym rankingu. Zorganizowała dopiero 11 gal. Patrząc na rodowód federacji, nikogo nie dziwi, że zasady walki są tu oparte na wspomnianym wyżej PRIDE. To na niej powrócił ze swojej emerytury legendarny Ostatni Cesarz – Fedor Emelianenko. Innymi głośnymi nazwiskami, które przewinęły się przez tę organizację, były – „Cro Cop” Aoki, Sakuraba, Horiguchi czy Lawal. Tak w zasadzie niewiele jeszcze można o niej powiedzieć, ze względu swą młodość, lecz już jest na tyle mocna, ze wyprzedziła wiele starszych federacji na świecie. Czy Nobuyuki Sakakibara zdoła nadać jej blask, jaki cechował jego poprzednią japońską organizację? Tego dowiemy się już niebawem. 8. KSW (Konfrontacja Sztuk Walki) Facebook – 550 tys Instagram – 59,3 tys. Twitter – 18,4 tys Nasza jedyna rodzima organizacja na liście. Założona w 2004 roku, przez dwóch dobrze nam wszystkim znanych Panów. Do tej pory zorganizowali 48 gal, w tym zdecydowaną większość na terenie Polski i kilka poza granicami. Ich dewizą jest stawianie zarówno na sport, jak i na show, czym nawiązują do legendarnej japońskiej organizacji PRIDE. I trzeba przyznać, że ich gale robione są z coraz większym rozmachem. W tym miejscu warto przypomnieć fakt, że zorganizowali jedną z największych gal MMA na świecie, na Stadionie Narodowym. Posiadają całkiem sporo mocnych nazwisk, jednak na minus federacji działa mała liczba zawodników i organizowanych gal rocznie, przez co drabinki prawie nie istnieją i szanse o pas dostają często zawodnicy dopiero co sprowadzeni do KSW. Ale poza tym faktem, jest to solidna i sprawnie działająca machina sportowo-rozrywkowa, rozwijająca się z roku na rok coraz bardziej. 7. M-1 Global Facebook – 269,6 tys. Instagram – 180 tys. Twitter – 10,8 tys. W październiku minionego roku świętowali 20-lecie powstania. Zorganizowali do tej pory 248 gal, a w kwietniu najprawdopodobniej odbędzie się jubileuszowa, o numerze 250. Mają za sobą wydarzenia w kilkunastu państwach, takich jak rodzima Rosja, Chiny, Stany Zjednoczone, Brazylia, Japonia czy Holandia. Boje pod ich banderą toczyli tacy zawodnicy jak Fedor Emalianenko (który jest także współwłaścicielem), Alexey Oleinik, Alexander Shlemenko, Alexander Volkov czy Marcin Tybura. Przez lata przewijała się przez tą federację czołówka rosyjskiego MMA, którzy robili i robią nadal światowe kariery. Obecnie w ich rosterze znajdują się takie nazwiska jak Artem Frolov, Damir Ismagulov, Khamzat Dalgiev, Ivan Buchinger, Movsar Evloev czy znani na zachodzie Chris Kelades, Joe Riggs, Mickael Lebout oraz Brandon Halsey. W ostatnich miesiącach na ich galach wystąpiło około 130 zawodników. 6. PFL (Professional Fighters League) Facebook – 867,1 tys. Instagram – 63,3 tys. Twitter – 94,8 tys. Liga MMA, która powstała w zeszłym roku, po przekształceniu się z jednej z najbardziej znanych organizacji świata – WSoF. Do tej pory zorganizowali 3 gale, na których mogliśmy podziwiać takich zawodników jak Blagoy Ivanov, Lance Palmer, niepokonany Andre Harrison, Yushin Okami, Jake Shields czy Jon Fitch. Niedługo zorganizują turnieje z nagrodą w wysokości 1 miliona dolarów. Na tę porę wiemy, że wezmą w nich udział między innymi Will Brooks, Chris Wade, Rashid Magomedov, Rick Story oraz Magomed Idrisov czy skuszeni wysokością wynagrodzenia za zwycięstwo mistrzowie M-1 Global – Alexey Kunchenko i Rashid Yusupov. Obecnie posiadają na kontrakcie około 70 zawodników, ale z tygodnia na tydzień ich liczba rośnie. 5. ONE Championship Facebook – 7 mln Instagram – 247 tys. Twitter – 401 tys. Federacja założona w 2011 roku w Singapurze. Zdecydowanie najpopularniejsza i największa obecnie organizacja azjatycka. W przeciągu tych siedmiu lat, zorganizowali pokaźna liczbę 71 gal. Celują głównie w promocję własnego rynku i lokalnych zawodników. Organizują gale między innymi w Singapurze, Chinach, Tajlandii i na Filipanach. Stąd posiadają głównie nazwiska mocne, ale kojarzone póki co głównie wśród azjatyckiej społeczności interesującej się MMA, jednak przewinęło się tu równiez kilka głośniejszych nazwisk – Andrei Arlovski, Ben Askren, Bibiano Fernandes czy wspomniany wcześniej Shinya Aoki. ONE Championship cały czas bardziej się rozkręca i kto wie, czy w ciągu najbliższego czasu nie rusza z ekspansją dalej w świat. 4. FNG (Fight Nights Global) Facebook – 44 tys. Instagram – 313 tys. Twitter – 9,4 tys. Federacja powstała w 2010 roku, a w ostatnich latach nabrała prawdziwego rozpędu. W samym zeszłym roku zorganizowano 25 gal, a od czasu rozpoczęcia działalności pod ich szyldem odbyło się ich 87. Eventy odbywają się głównie w Rosji. Kontrakt z federacją mają podpisane między innymi byli zawodnicy UFC – Nikita Krylov, Fabio Maldonado (mistrz wagi półciężkiej), Ali Bagautinov, Anthony „Bigfoot” Silva i Diego Brandao, – lecz zdecydowana większość czempionów pochodzi ze wschodu i są to np. niepokonani Sergei Pavlovich, Magomedsaygid Alibekov i Tagir Ulanbekov. W ostatnich miesiącach na ich galach stoczyło walki około 160 zawodników. 3. ACB (Absolute Championship Berkut) Facebook – 72 tys. Instagram – 309 tys. Twitter – 5,5 tys. Najszybciej rozwijająca się organizacja świata. Z roku na rok jest coraz popularniejsza i ściąga coraz to lepszych zawodników z zagranicy, mimo, że na Kaukazie im ich nie brakuje. Pierwsza gala miała miejsce w październiku 2012 roku i do tej pory odbyło się ich 89, a wiemy, że w tym roku będzie ich jeszcze przynajmniej 11, co oznacza jubileuszową setną galę. Organizowali wydarzenia na każdym kontynencie (nie liczymy tutaj Antarktydy) – od Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Rosję, Polskę, Wielką Brytanię, Kanadę, Stany Zjednoczone, Brazylię i Australię. Jeśli chodzi o zawodników znanych na zachodzie, to pod ich banderą walczą między innymi Thiago Silva, Daniel Omielańczuk, Leandro Silva, Efrain Escudero, Zach Makovsky, Brett Cooper, Takeya Mizugaki, Georgi Karakhanyan, Albert Tumenov, Vyacheslav Vasilevsky, Dennis Siver czy Cory Hendricks. Czeczeńska federacja posiada wielu bardzo utalentowanych i młodych zawodników, takich jak chociażby mistrzowie i pretendenci do pasów – Batraz Agnaev, Askar Askarov, Mukhamed Berkhamov, Albert Duraev czy Yusuf Raisov i zawodnicy, którzy teoretycznie niedawno zostali zakontraktowani przez UFC, czyli bardzo efektowny Zabit Magomedsharipov i Petr Yan, który nie zdążył jeszcze zadebiutować. W ostatnich latach na ich galach walczyło łącznie około 320 zawodników, co oznacza, że jest to drugi wynik na świecie. 2. Bellator MMA Facebook – 1,9 mln Instagram – 702 tys. Twitter – 397 tys. Organizacja założona w 2008 roku w Stanach Zjednoczonych. Zorganizowali 199 gal od tamtego czasu. Druga siła na światowym rynku MMA z wieloma dobrymi nazwiskami w „menu”. Znajdziemy tu zdecydowanie najwięcej legend MMA – Mirko Cro Cop, Fedor Emelianenko, Rampage Jackson, Cheick Kongo, Frank Mir, Roy Nelson, Chael Sonnen, Wanderlei Silva, Tito Ortiz, wielu świetnych zawodników wysoko postawionych w rankingach MMA – Patricio Freirel, Rafael Carvalho, Liam McGeary, Paul Daley oraz zjawiskowy Michael Page, ale także ostatnimi czasy przechodzi tu wielu znakomitych zawodników z UFC, którzy nie do końca byli zadowoleni z pieniędzy lub traktowania w poprzedniej organizacji – Rory MacDondald, Ryan Bader, Gegard Mousasi, Phil Davis, Benson Henderson oraz Lorenz Larkin. Tak więc dla każdego coś dobrego. Pomimo nie tak dużego rozgłosu jak UFC, Bellator potrafi dostarczyć emocji i satysfakcjonujący poziom sportowy pojedynków. 1. UFC (Ultimate Fighting Championship) Facebook – 22,3 mln Instagram – 9,4 mln Twitter – 6,63 mln Federacja założona w Ameryce w 1993 r. Nie bez powodu nazywana największą i jedną z najstarszych organizacji na świecie. Na koncie ma aż 435 zorganizowanych gal MMA. Oaza każdego spragnionego sławy i sprawdzenia sportowego zawodnika. Kuźnia mistrzów i gwiazd. Popularnością obecnie przebija wiele starszych dyscyplin i organizacji sportowych. Dziesiątki topowych nazwisk, które pobudzają emocje fanów MMA. Widowiska praktycznie na całym globie. Dużo jeszcze można by wymieniać, ale tak naprawdę czy jest sens? Jest to marka nie wymagająca jakichkolwiek rekomendacji. O ogromie tej machiny mogą świadczyć sumy pieniędzy, jakie zarabiają największe tam nazwiska, oraz liczba fanów. Gdyby złączyć liczbę fanów innych organizacji na portalach społecznościowych, wciąż UFC byłoby poza ich zasięgiem. Wybrali i opisali – Marek Romanowski i Kuba Jurzysta Zobacz poprzednie TOP 10: TOP 10 niepokonanych zawodników w MMA Jeszcze dwa lata temu znało go bardzo wąskie grono fanów tej niszowego sportu. Teraz głównie za sprawą efektownych pojedynków na galach KSW jest zupełnie inaczej. Mimo sukcesu pochodzący z Czeczenii wojownik cały czas pozostał sobą: skromny, uczciwy i bardzo pracowity. 19 marca podczas KSW 15 na warszawskim Torwarze kolejny raz wystąpi w walce wieczoru! 14 Marca 2011, 15:30 Paweł Wójcik: Mamed, trzy miesiące temu otrzymałeś polskie obywatelstwo. Czy coś się w twoim życiu zmieniło oprócz tego, że łatwiej ci jest teraz poruszać się po Europie?Mamed Khalidow: Tak, teraz jestem stuprocentowym reprezentantem Polski. Najpierw miałem stały pobyt, a potem dostałem obywatelstwo. Było jednak ciężko bo bardzo dużo trenowałem i nie miałem czasu na załatwianie spraw papierkowych. Na polski paszport namówiła mnie pani z urzędu. Sama procedura trwała do dwóch miesięcy, reprezentuję Polskę i Olsztyn. Kocham to miasto i było mi łatwiej. Władze w Olsztynie mi pomogły za co im dziękuję. Słyszałem że wygrana walka na KSW 15 będzie zadedykowana twojej nowej ojczyźnie, tak bardzo dobrze czujesz się w Polsce?- Polska jest moim drugim domem i tu znalazłem swoje miejsce na Ziemi - Olsztyn. Mam tu rodzinę, przyjaciół i pracę, którą kocham, czyli jestem szczęśliwy (śmiech)!Teraz twoje życie wydaje się być bardzo ciekawe, mieszkasz w Olsztynie z piękną żoną Ewą i synkiem Kerimem, twoje walki w Polsce oglądają miliony widzów, toczyłeś pojedynki na całym świecie, ale wcześniej łatwo nie było. Wyjechałeś z Groznego 14 lat temu i o mało nie zginąłeś w czasie wyjazdu. Wracasz myślami do tamtych dramatycznych chwil?- Tak jak większość ludzi, nie rozpamiętuję złych chwil, tylko koncentruję się na tych dobrych i je wspominam. Wtedy, wyjeżdżając ze stolicy Czeczenii, jechaliśmy pod gradem bomb, żegnały nas tylko zniszczone domy. W pewnej chwili przed nami ostrzelano samochód, było bardzo niebezpiecznie, nawet sobie nie zdawałem wówczas z tego sprawy. Jadąc do Polski, widziałem śmierć człowieka! To była wojna! Teraz to dla mnie straszny sen, który minął. To była wojna! Czym był twój wyjazd z Czeczenii: emigracją, ucieczką przed niebezpieczeństwem, chęcią poznania innego świata?- Celem mojego wyjazdu były studia, ponieważ nie było warunków do nauki w Czeczenii. Moje plany były zupełnie inne. Razem z rodziną i przyjaciółmi mieliśmy wrócić i odbudować Czeczenię. Tego chciał każdy młody człowiek wyjeżdżający z Groznego. Jechaliśmy do Polski, Włoch, Egiptu, a potem okazało się że nie mamy do czego wszyscy Polacy z otwartym sercem witają emigrantów, ale ty nigdy nie narzekałeś na swój los. Oprócz treningów skończyłeś na "piątkę" zarządzanie i administrację. Skąd czerpiesz motywację do działania?- Na początku główną motywacją była odbudowa kraju po wojnie. W tym celu grupa Czeczenów wyjechała na studia do Polski, by zdobyć należyte wykształcenie i wrócić do kraju. Niestety, w 1999 roku zaczęła się druga wojna, która uniemożliwiła powrót do kraju. W tym czasie zacząłem trenować MMA - z tą dyscypliną związałem swoją przyszłość. Sport towarzyszył mi przez większość życia, więc rzeczą naturalną było połączenie z nim nauki. W moim życiu doszło do wielu radykalnych zmian, ale w pewnym momencie MMA stało się celem samym w sobie, bo do Czeczenii nie było już po co wracać. MMA zawsze kochałem, a po studiach zastanawiałem się, co robić dalej. Postawiłem na MMA i nie żałuję! Jesteś osobą bardzo religijną. Nie przeszkadza ci to w uprawianiu MMA, o którym często się mówi że to jeden z najbrutalniejszych dziś sportów?- MMA to brutalny sport? Serio? Ja nic na ten temat nie wiem (śmiech). MMA to jest to, co kocham i to moja praca. To jest sport, mimo iż wiele osób temu zaprzecza. Jazda na motorze też może być niebezpieczna, na żużlu też jest wiele sytuacji niebezpiecznych, które ocierają się o "brutal".Twój bilans walk w MMA jest imponujący: 21 zwycięstw i tylko 4 porażki! Która z walk była dla ciebie najgorsza, a do której wracasz najchętniej?- Najgorszą walką była moja trzecia porażka na Litwie, to były moje początki i po tej porażce zastanawiałem się, czy nadaję się do tego sportu, czy mam zrezygnować. Jednak rozmowy z moimi trenerami dały mi dalszą motywację do treningów. Wszystkie swoje wygrane walki bardzo miło wspominam. Walczyłeś już na galach, między innymi w USA i w Japonii. Jak porównasz gale Federacji KSW wobec zagranicznych imprez?- W tej chwili numerem jeden w Europie jest Federacja KSW, pod względem organizacyjnym i poziomu zawodników. Jeśli chodzi o USA czy Japonię, to uważam, że powinniśmy być dumni, iż mamy taką galę w Europie, a zwłaszcza u nas w Polsce. Goście z zagranicy są zaskoczeni poziomem i organizacją gal KSW! To wielkie widowiska, zresztą ty też tworzysz ten niesamowity klimat, zapowiadając wychodzących do ringu zawodników w ich ojczystych ile KSW i ogólnie MMA wypromował Mariusz Pudzianowski? Podczas KSW 13 w Spodku obaj byliście gwiazdami tego eventu i mieliśmy wówczas rzadki przypadek "dwóch walk wieczoru" na jednej gali!- Mariusz z racji swoich osiągnięć w strongmenach jest osobą znaną większości Polaków. Gdy zaczął występować w formule walk MMA, to ci, którzy wcześniej na ten temat nic nie wiedzieli, zaczęli się interesować tą dyscypliną. Myślę że jego osoba przyciągnęła nowych fanów MMA. Gale KSW ogląda w Polsacie i w Polsacie Sport od 3 do 7 milionów podekscytowanych bijatyką Polaków. Kiedy się poznaliśmy w Poznaniu (gala w 2005 roku, wygrana Mameda już w piątej sekundzie przez nokaut!) turniej organizowany był w zwykłej sali gimnastycznej, a na trybunach o mały włos nie doszło do rozróby. Teraz wychodzisz do ringu i widzisz wypełniony po brzegi Spodek, Torwar czy Arenę w Łodzi! Przychodzenie na gale KSW jest modne czy MMA jest już tak popularne?- Pamiętam tę galę z Poznania, mamy nawet wspólne zdjęcie, to był początek mojej kariery. Dzięki takim galom jak KSW, MMA w Polsce jest popularne. Ludzie chcą oglądać walki, które są zbliżone do walk realnych. Ale tu też są reguły. Do tego Federacja KSW tworzy niesamowitą oprawę widowiska. To już nie jest tylko muzyczka dla zawodnika wychodzącego do ringu! Zawodnik na KSW jest 15 pierwszy raz od kilku lat będzie galą, na której nie zobaczymy sportowców-celebrytów (jak ja nie lubię tego określenia). Wszyscy zawodnicy to prawdziwi fighterzy MMA. Czego spodziewasz się po tej gali?- Będzie to najlepsza gala KSW pod względem poziomu zawodników, na pewno dostarczy wszystkim miłośnikom MMA dużo emocji i wrażeń. Miłośnicy MMA będą na pewno zadowoleni na maksa, ale myślę, że dzięki KSW 15 znajdą się nowi kolejni kibice MMA w koniec wypada ci życzyć, abyś również trafił do tak potężnej federacji jak UFC! Powiedz jeszcze jak widzisz swoją przyszłość, biznes czy jednak sport?- Życz mi zdrowia. Jeżeli chodzi o przyszłość, to przecież sport nie jest złym biznesem (śmiech). Ale myślę mocno o przyszłości. Mamy firmę z kolegą i produkujemy odzież o nazwie Mamed Khalidow Fighting Spirit. Michael Jordan też firmował swoim nazwiskiem ubrania (śmiech)!Z Mamedem Khalidowem rozmawiał Paweł Wójcik - szef redakcji sportowej Polsatu Sport. inf. własna MMA Mamed Chalidow Polska KSW Sporty walki

gale mma w polsce