Serial animowany „Głowa rodziny” przedstawia przygody rodziny Griffinów. Ujmujący ignorant Peter oraz Lois, matka i żona na pełny etat, mieszkają w Quahog, w stanie Rhode Island, razem z trójką dzieci. Najstarsza córka, Meg, jest społecznym wyrzutkiem, a syn Chris to nieporadny nastolatek, który nie ma pojęcia o płci przeciwnej.
Rodziną zajmują się historia i etnologia, które usiłują odtworzyć kolejne fazy rozwojowe m! 3tyttucji małżeństwa i rodziny, \vyka-zać jak .kształtująca kata sindiran buat orang serakah harta warisan. Jestem zwolennikiem tezy, że mężczyzna jest głową rodziny. To mój obowiązek i moja odpowiedzialność – względem mojej żony i względem moich dzieci. Spajam i odpowiadam za moją rodzinę. Jestem pierwszy. Pierwszy na linii frontu. Żyjemy w dziwnych czasach. To czasy egoistów. Egoiści nigdy nie mieli się tak dobrze jak dziś. Oddanie się i poświęcenie, zrezygnowanie ze swoich zachcianek, na rzeczy innych ludzi nigdy nie było tak pogardzane. Własny komfort jest najważniejszy. Takie wypaczone, karykaturalne człowieczeństwo, rzuca się z obnażonymi zębami na wszelkie przejawy rezygnowania z własnych przyjemności. Średniowiecze, zaścianek, ciemnogród. Walcz o swoje, liczysz się tylko Ty, nie ma potrzeby żeby rezygnować z czegokolwiek. Słucham mojego pokolenia i cieszę się, że naszym rodzicom nikt nie wmawiał podobnych bzdur. Nasi rodzice – ludzie średniowiecza i ciemnogrodu – nie wiedzieli, że ich potrzeby są najważniejsze. Nie wiedzieli, że liczy się tylko ich komfort i rozrywka. Może dlatego potrafili stać całą noc w kolejce, żeby kupić nam świeże bułki? Może dlatego potrafili zrezygnować przez lata z wakacji, żebyśmy mogli jechać na studia? Kiedy byłem mały mój tata na urlop jechał z nami do swojego taty i gdy my śmigaliśmy po sadzie i taplaliśmy się w rzece, on od rana do wieczora ciężko pracował ze swoim tatą na polu. Phi… Co za ciemnogród, przecież mógł jechać nad morze. Mógł, ale był głową rodziny. Strasznie błądzimy jako społeczeństwo. Zabijamy to czyniło nas silnych – więzi. Kastrujemy mężczyzn. Ograbiamy sami siebie z poczucia odpowiedzialności. Kpimy z poświęcenia. Gardzimy oddaniem. Przyklaskujemy gdy słyszymy jak bardzo ktoś wypiął się na innych, jak bardzo zrobił wszystko żeby było mu wygodnie. „Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich.” Ewangelia Marka 9, 35. Ja się temu sprzeciwiam. Mówię nie. Nie chcę żyć w takim świecie. Nie chcę żeby tak funkcjonowała moja rodzina. Nie chcę być taką wydmuszką człowieka i podróbką mężczyzny. Bo ja jestem głową rodziny. Jestem pierwszy. Pierwszy na linii frontu. Jest mężczyzną w moim domu. Jestem sługą mojej rodziny. Dla mojej żony zrobię wszystko. Dla moich dzieci poświęcę każdą rzecz. Taka rodzina przetrwa każdą zawieruchę, bo jest zbudowana na mocnym fundamencie. Takie małżeństwo zwycięży wszystko. Tak wychowujemy nasze dzieci. Kocham ich bardziej niż siebie. Jestem głową rodziny. pozdrawiam Zuch Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz About Latest Posts Maciej Mazurek - prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Uzależniony od kawy, którą próbuję zastąpić yerbą, w wyniku czego piję jedno i drugie. Uważam, że świat bez Pink Floydów byłby bardzo smutny. W 2009 roku wystartował blog z autorskimi komiksami - satyra na pracę w biurze. Od 2012 zacząłem pisać na moim drugim blogu - o tym jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz... Prowadzę również swoje własne studio graficzne Zuchowe Studio gdzie projektuje fajne rzeczy dla znanych marek i tych, które dopiero chcą być znane. W 2016 wszystkie moje aktywności połączyłem w jedną całość na
Nie podzielam rozpowszechnionej dziś opinii, że ojcowie są wtedy dobrzy, kiedy dziecko kąpią i przewijają, kiedy zmieniają mu pieluszki, a wieczorem śpiewają mu do snu kołysanki. Ojcowie mogą to niekiedy robić, ale nie należy z tego czynić dogmatu. Znam wspaniałych ojców, którzy ani razu nie zmienili dziecku pieluszki. Ojcowie mają zasadniczo inne zadania. Tulenie dziecka do piersi, karmienie go i dbanie o jego podstawowe potrzeby to zadanie mamy. Nikt nie jest w stanie jej w tym zastąpić. Nikt nie powinien tego próbować robić, korzystając z arsenału przysmaków dostarczanych przez rynek produktów dla niemowląt. Nic nie zastąpi dziecku mamy, nic dla dziecka nie jest tak dobre jak mleko matki, o czym świadczą setki badań przeprowadzonych przez naukowców. Poza tym to się wie bez wsparcia nauki. Nic nie da się porównać w oczach dziecka z ciepłem matki, jej bliskością, zapachem jej skóry. Nic! Matka to moc, to kompetencja! W świadomości wszystkich matek jest zakodowane, że dla swego dziecka są niezastąpione. To coś absolutnie niezwykłego! Oczywiście, ojciec, babcia (albo i dziadek) mogą też od czasu do czasu włączyć się w opiekę nad dzieckiem. Ojciec powinien zadbać o to, żeby swej bardzo zajętej i zmęczonej żonie ułatwiać życie w pierwszych miesiącach po urodzeniu dziecka. Już tylko to jest wystarczająco trudne. Wydaje się bowiem, że politycy od spraw socjalnych i instytucje biurokratyczne mają jakiś żywotny interes w tym, by utrudniać młodym rodzinom życie. Matek, zajmujących się dzieckiem w pierwszych miesiącach jego życia, nie powinny niepokoić żadne troski. Każdy kryzys finansowy — a nie znam właściwie młodej rodziny, która nie zmagałaby się z tego rodzaju trudnościami — zawęża zdolność koncentracji i wczuwania się w potrzeby dziecka. O konsekwencjach uważności matki lub jej braku w pierwszych latach życia dziecka już mówiliśmy. Ale tego politycy i biurokraci nie rozumieją, są po prostu głupi! Wielu ojców jest całkowicie i zupełnie zajętych koniecznością zarabiania, by zapewnić rodzinie zaspokojenie elementarnych potrzeb. To też nie jest łatwe. Niezależnym singlom zatrudnionym w agencjach czy korporacjach albo na rynku finansowym żyje się zdecydowanie łatwiej. Mogą działać swobodniej, być bardziej pewni siebie, mogą ryzykować, wchodzić w konflikty. Są bardziej przebojowi. Otoczenie to widzi. W naszym społeczeństwie nastawionym na konkurencję i szybki sukces finansowy wszyscy są wyczuleni na dostrzeganie u innych ich słabości. Młody ojciec bywa zagrożony. To także wszyscy wiedzą. To byłby cud, gdyby tego nie wykorzystali. I przeważnie wykorzystują! O wrogach rodziny — których działanie skierowane jest zarówno przeciw kobietom, jak i mężczyznom, jeszcze powiemy. Tutaj chodzi mi tylko o to, by pokazać, że większość ojców znajduje się pod względem zawodowym w sytuacjach przymusowych. Muszą jakoś wytrwać w miejscu, w którym pracują, nie poddawać się. Już tylko to wystarczająco obciąża. Jest rzeczą podłą głoszenie haseł społecznej równości wobec tak jaskrawie niesprawiedliwych faktów, z jakimi ojcowie spotykają się powszechnie w miejscach pracy. Z tego trzeba sobie zdawać sprawę, ale i trzeba sobie uświadomić, że odpowiedzialność czyni ojców silniejszymi! Fakt, że młody ojciec czuje na sobie tę odpowiedzialność, która go jakby przerasta, sprawia, iż mężczyzna zaczyna działać rozważnie. Egocentryczni karierowicze, nastawieni na sukces, robią w porównaniu z nim wrażenie bardziej zestresowanych. "Jestem tu nie tylko ze względu na siebie, ale i ze względu na moją rodzinę" — ten, kto tak czuje, jest już innym mężczyzną. To człowiek o wysokim stopniu refleksji i poczuciu odpowiedzialności. Człowiek dojrzały. Jeśli uda mu się przenieść tę świadomość odpowiedzialności z rodziny na swoje miejsce pracy, a potem z pracy na rodzinę, wtedy osiągnie złożoną umiejętność — połączenie kompetencji zawodowych z odpowiedzialnością mężczyzny i ojca za rodzinę. Jego kobieta będzie to czuła. Powiedzmy więc jasno raz jeszcze: ojcostwo i macierzyństwo spotykają się i wzajemnie splatają, jeśli chodzi o potrzeby dziecka. Jest to odpowiedzialność kobiety i mężczyzny. Pracuję, staję się bardziej kompetentny, podejmuję nieustanny wysiłek, przejmuję odpowiedzialność, a czynię to wszystko, ponieważ mam dziecko, a więc rodzinę. Pełną rodzinę. Ponieważ jestem kimś więcej niż tylko sobą. To jest ojcostwo! Rodzina, zwłaszcza rodzina z małymi dziećmi, ma wielu wrogów. Żyjemy w społeczeństwie nieprzyjaznym wobec rodziny, ponieważ jest to społeczeństwo nieprzyjazne dzieciom. Polityka socjalna upośledza rodzinę. Szefowie osiągają swój status kosztem rodziny. Różne gałęzie przemysłu żerują na rodzinie, adresując do niej swoje kłamliwe reklamy. Na ulicach, a nawet w strefach dla pieszych instaluje się urządzenia i aparaty, które zagrażają dzieciom. Przeciwdziałanie temu jest sprawą mężczyzn. Przeciwstawiać się, nie będąc przy tym niepewnym i nieprzystosowanym, lecz również nie stając się nadmiernie bezwzględnym — oto prawdziwa męskość. Czyni to mężczyznę mocnym i świadomym siebie. Mężczyzna zawdzięcza to z kolei żonie i dziecku. Otoczenie to czuje. Szczególnie wyraźnie czuje to dziecko. Tacy mężczyźni nie są może w naszym społeczeństwie, rządzonym przede wszystkim prawami rynku, ludźmi sukcesu z tabloidów, lecz są szczególnie cenieni. To, kim naprawdę są, dostrzegają zwłaszcza osoby, które się z nimi stykają. Mężczyźni tacy stwarzają bowiem wokół siebie przestrzeń stabilności, która przyciąga. Najpierw docenia to rodzina, potem dalsi krewni i znajomi. Sprawia to świadomość takiego mężczyzny, jego zadowolenie z tego, co posiada, które jednak nie jest poczuciem samozadowolenia. Więcej nie można osiągnąć. Mężczyzna promieniuje spokojem lub dokładniej, jest w nim jakieś wyciszenie, które otoczenie wyczuwa, które budzi uznanie. Lecz oczywiście uznanie nie jest tu najważniejsze. Najważniejsze jest coś innego: kocha go dziecko i — jeśli wszystko dobrze się układa — również matka jego dziecka. To dla mężczyzny najwyższe szczęście.
Okołoporodowa ojcowska depresja Okołoporodowa depresja ojcowska – tak chyba należałoby nazwać tę przypadłość. Jak wynika z badań, nastrój świeżo upieczonych ojców jest najgorszy w okresie między trzecim a szóstym miesiącem od urodzenia się dziecka. Autorzy badań, James F. Paulson i Sharnail D. Bazemore z Eastern Virginia Medical School w Norfolk, przeprowadzili metaanalizy mające na celu zbadanie relacji między depresją występującą u ojców oraz depresją poporodową występującą u matek. Jak się okazało, występuje umiarkowana korelacja między depresją poporodową matek i złym samopoczuciem ojców. Kompleksowa opieka nad rodziną Wyniki badań zdają się wskazywać przede wszystkim na fakt emocjonalnego przeżywania ojcostwa przez mężczyzn. Mit „twardych mężczyzn” przyjmujących ojcostwo do wiadomości bez mrugnięcia powieką można śmiało włożyć między bajki – mężczyźni głęboko emocjonalnie reagują na wiadomość o zostaniu ojcem oraz na sytuację związaną z ciążą partnerki, porodem i pierwszymi dniami po pojawieniu się nowego członka rodziny. Nowość sytuacji, reorganizacja życia rodziny, odpowiedzialność i emocje mają wpływ zarówno na fizyczne, jak i psychiczne funkcjonowanie mężczyzn. Wydaje się zasadne powtórzenie postulatu autorów badań, by zwracać uwagę na funkcjonowanie rodziny jako całości również w sytuacji macierzyństwa i ojcostwa, nie koncentrować się tylko na młodej mamie, jak gdyby wyjętej z kontekstu powiększającej się rodziny. Kompleksowa opieka nad matką, ojcem i dzieckiem może być kluczowa dla szybkiego powrotu do zdrowia, a także dla rozwoju dziecka. Na przeżycia młodych ojców duży wpływ ma stan emocjonalny mamy dziecka – jeśli ona ma depresję poporodową, to często także jej partner ma problemy z zaakceptowaniem nowej sytuacji. Gorszy nastrój u młodych tatusiów może również wynikać z ich niezadowolenia z relacji małżeńskich. A także z tego, na ile wcześniejsze oczekiwanie dotyczące czasu po narodzinach dziecka i opieki nad nim różnią się od rzeczywistości. To wszystko może bardzo stresować młodego tatę i sprawiać, że nie czuje on zadowolenia z pełnienia swojej nowej funkcji. Mężczyźni, którzy po raz pierwszy zostają ojcami, częściej miewają problemy emocjonalne, bo wtedy wszystkie zadania związane z ciążą, porodem i opieką nad niemowlęciem są im nieznane, wywołują stres. Problem pogłębia się, gdy młody tata nie dostaje wsparcia od partnerki zajętej przecież maleństwem lub również mającej gorszy nastrój (jeśli cierpi ona na depresję, sama oczekuje pomocy od ojca dziecka). Gdy oprócz tego opieka nad niemowlęciem okazuje się trudniejsza, niż młody tata się spodziewał, a także pojawiają się trudności finansowe po powiększeniu się rodziny, objawy depresji u młodego taty są bardzo prawdopodobne. Zjawisko mało znane Trudności w pracy ze świeżo upieczonymi ojcami mogą tkwić przekonaniu, że mężczyzna powinien być twardy i nie ulegać emocjom, które nadal stanowią element stereotypu mężczyzny - głowy rodziny. Jak wykazują badania, mężczyźni niechętnie zwracają się po pomoc, także pomoc lekarską czy psychologiczną. Może to wydłużać powrót rodziny do optymalnego funkcjonowania i adaptację do zmian, które są nieuniknione w chwili pojawienia się na świecie dziecka. Prawdopodobnie także skromna ilość badań i prac na temat depresji okołoporodowej u ojców, o której wspominają autorzy badania, jest spowodowana niezgłaszaniem się przez mężczyzn z problemami z obniżonym nastrojem do lekarzy ani psychologów. Zobacz też:List do redakcji: Cierpiałem na depresję poporodową!Depresja poporodowa a karmienie piersią Źródło: JAMA and Archives Journals (2010, May 19). Significant number of fathers experience prenatal, postpartum depression, study finds. ScienceDaily. Retrieved June 29, 2010, from /releases/2010/05/ Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!
70+ cytatów o dobrym ojcu, które zainspirują silne rodziny 19. „To, co milczało w ojcu, przemawia w synu, a często znajdowałem w synu ujawnioną tajemnicę ojca”. – Friedrich Nietzsche 20. „Mężczyzna nigdy nie stoi tak wysoko, jak wtedy, gdy klęka, aby pomóc dziecku”. – Rycerze Pitagorasa 21. „To nie ciało i krew, ale serce czyni nas ojcami i synami”. – Johann Friedrich Von Schiller 22. „Syn potrzebuje ojca w każdej sytuacji, w jakiej się znajduje, a ojciec potrzebuje syna w każdej sytuacji, w jakiej znalazł syna w przeszłości”. –Nishan Panwar 23. „Rzadko bowiem synowie są podobni do swoich ojców: większość jest gorsza, a kilku jest lepszych od swoich ojców”. – Homer 24. „Nie wychowujesz bohaterów, wychowujesz synów. A jeśli będziesz ich traktować jak synów, okażą się bohaterami, nawet jeśli jest to tylko w twoich oczach”. –Walter M. Schirra, Sr. 25. „Uważamy, że nasi ojcowie są głupcami, więc mądrze dorastamy. Nasi mądrzejsi synowie bez wątpienia tak nas pomyślą ”. – Aleksander Papież 26. „Jako ojciec, moim głównym priorytetem jest pomaganie moim synom w wyznaczaniu i osiąganiu osobistych celów, aby mogli rozwinąć wiarę w siebie i siłę jednostki. Regularne zajęcia fitness z dziećmi pomagają mi wypełniać te obowiązki”. – Alan Thicke 27. „Mężczyzna wie, kiedy się starzeje, ponieważ zaczyna wyglądać jak jego ojciec”. – Gabriel Garcia Marquez 28. „Syn nie jest sędzią swego ojca, ale sumienie ojca jest w jego synu”. – Simon Soloveychik 29. „Ostatnio wszyscy moi przyjaciele martwią się, że staną się ich ojcami. Martwię się, że nie ”. – Dan Zevin 30. „Dobry ojciec wierzy, że mądrze wspiera przedsiębiorczość, produktywne umiejętności, roztropne wyrzeczenie się siebie i rozsądne wydatki ze strony syna”. – William Graham Summer Powiązane: Ponad 60 cytatów znajomych w zakonie siostrzanym Podnoszące na duchu słowa dla czarnego mężczyzny 31. „Mój ojciec nie powiedział mi, jak mam żyć; żył i pozwól mi patrzeć, jak to robi. – Clarence B. Kelland 32. „Fakt, że moje relacje z synem są tak dobre, sprawia, że wybaczam ojcu i doceniam”. – Anthony Kiedis 33. „Największy dar, jaki kiedykolwiek otrzymałem od Boga i nazywam go Tato!” – Autor nieznany 34. „Mój ojciec dał mi najwspanialszy prezent, jaki każdy mógł dać innej osobie, wierzył we mnie”. – Jim Valvano 35. „Dzięki tato, za te wszystkie niezwykłe lekcje, których mnie nauczyłeś – nawet nie próbując”. – Autor nieznany 36. „Chciałbym, aby moim dziedzictwem było to, że byłem wspaniałym synem, ojcem i przyjacielem”. – Dante Hall 37. „Kiedy ojciec daje synowi, oboje się śmieją; kiedy syn daje ojcu, obaj płaczą ”. – William Shakespeare 38. „Nie przychodzi mi do głowy żadna potrzeba w dzieciństwie tak silna jak potrzeba ochrony ojca” – Sigmund Freud 39. „Ojciec nie jest ani kotwicą, która nas powstrzymuje, ani żaglem, który nas tam zabierze ale światło przewodnie, którego miłość wskazuje nam drogę ”. – Anonimowy 40. „Tatuśki nie tylko kochają swoje dzieci od czasu do czasu, to miłość bez końca amen”. – George Strait Powiązane: Cytaty o silnej matce + Cytaty o macochy Powiedzenia tatusia 41. „Uwielbiam komiksowe okazje, które pojawiają się w kontekście relacji ojciec-syn”. – Harrison Ford 42. „Zapomnij o Batmanie: kiedy naprawdę myślałem o tym, kim chcę być, kiedy dorosnę, chciałem być moim tatą”. – Paul Asay 43. „Możesz powiedzieć, jaki był najlepszy rok w życiu twojego ojca, ponieważ wydaje się, że zamrażają ten styl ubioru i znoszą go”. – Jerry Seinfeld 44. „Jestem taki brzydki. Mój ojciec nosi przy sobie zdjęcie dzieciaka, który przyniósł portfel”. – Rodney Dangerfield 45. „Kiedy jesteś młody, myślisz, że twój tata jest Supermanem. Potem dorastasz i zdajesz sobie sprawę, że to zwykły facet, który nosi pelerynę ”. –Dave Attel 46. „Byłem na wojnie. Wychowałem bliźniaki. Gdybym miał wybór, wolałabym iść na wojnę”. – George W. Bush 47. „Chociaż jestem dumny z tego, że tata wynalazł lusterko wsteczne, nie jesteśmy tak blisko, jak się wydaje”. – Stewart Francis 48. Mój tata zwykł mawiać, zawsze zwalczaj ogień ogniem, i prawdopodobnie dlatego został wyrzucony ze straży pożarnej ”. – Harry Hill 49. „Ja i mój tata bawiliśmy się w berka. Prowadził”. – Rodney Dangerfield 50. „Kiedy byłem 14-letnim chłopcem, mój ojciec był tak ignorantem, że ledwo mogłem znieść obecność starca. Ale kiedy miałem 21 lat, byłem zdumiony, jak wiele stary człowiek nauczył się przez siedem lat ”. – Mark Twain 51. „Mężczyźni powinni zawsze zmieniać pieluchy. To bardzo satysfakcjonujące doświadczenie. To oczyszczanie psychiczne. To jak zmywanie naczyń, ale wyobraź sobie, że naczynia były twoimi dziećmi, więc naprawdę kochasz te naczynia”. – Chris Martin 52. „Ojcostwo jest świetne, ponieważ można kogoś zrujnować od zera”. – John Stewart 53.„Pamiętaj: to, czego naprawdę chce tata, to drzemka. Naprawdę”. – Dave Barry 54. „Mój ojciec miał na mnie głęboki wpływ, był wariatem”. – Spike Milligan 55. „Mój ojciec zarabia pieniądze po amerykańsku. Potyka się o różne rzeczy i pozywa ludzi”. – Dominic Dierkes 56. „Mój ojciec odmówił wydawania na mnie pieniędzy jako dziecko. Pewnego razu złamałem rękę grając w piłkę nożną, a mój ojciec próbował zrobić darmowe prześwietlenie, zabierając mnie na lotnisko i każąc położyć się z bagażem ”. – Glenn Super 57. „Nigdy nie podnoś ręki do swoich dzieci. Twoje pachwiny nie są chronione”. – Czerwone przyciski 58. „Aby być odnoszącym sukcesy ojcem, obowiązuje jedna bezwzględna zasada: kiedy masz dziecko, nie patrz na to przez pierwsze dwa lata ”. – Ernest Hemingway 59. „Tata zawsze uważał, że śmiech jest najlepszym lekarstwem i przypuszczam, że właśnie dlatego wielu z nas zmarło na gruźlicę”. – Jack Handey 60. „Powinna być piosenka dla dzieci, jeśli jesteś szczęśliwy i wiesz o tym, zatrzymaj ją dla siebie i pozwól tacie spać”. – Jim Gaffigan Powiązane: 50 inspirujących cytatów miłosnych Cytaty o więziach
Dzisiejsze święto jest jeszcze bardzo młode. Wprowadzono je do kalendarza liturgicznego w ubiegłym wieku. Niesprawiedliwości społeczne XIX wieku, szybkie uprzemysłowienie, urbanizacja chaotyczna, katastrofalne stosunki mieszkaniowe (powoli zapominamy, w jakich warunkach mieszkali ludzie pracy przed pierwszą i przed drugą wojną światową, np. w mieście Łodzi – Ziemi Obiecanej, skazani na pracę zarobkową). To wszystko wskazywało na niebezpieczeństwo, że rozpadną się wszystkie formy życia społecznego. Wtedy Leon XIII, papież, który był wyjątkowo wyczulony na problematykę socjalną, postawił w swoich śmiałych encyklikach także na wartości chrześcijańskiej rodziny. Z jego inicjatywy wprowadzono dzisiejsze to Rodziny Nazaretańskiej jako wzór dla rodziny wierzącej. I tu od razu problem. Bo można zapytać: czy rzeczywiście tę Rodzinę z Nazaretu, żyjącą ponad dwadzieścia wieków temu w zupełnie innym świecie, można uznać za model do naśladowania? Przecież św. Józef, nazywany przez ludzi ojcem, wiedział, że ojcem nie jest. Przecież Maryja przeżywała swoje macierzyństwo jednak inaczej niż jej rówieśniczki. A Jezus, którego wychowywali i kochali jak własnego syna? Wiedzieli również, że jest Synem Najwyższego. A więc Rodzina niepowtarzalna, którą można podziwiać, ale naśladować? A jednak mimo wszystko: rodzina ludzka; niczego z ludzkich problemów jej nie zaoszczędzono. A wszystko zaczęło się bardzo zwyczajnie: Józef i Maryja zawarli związek małżeński. Według ówczesnych zwyczajów, przez rok po ślubie mieszkali oddzielnie, zapewne u swoich rodziców, przygotowując swój własny dom, w Nazarecie, w którym w rocznicę ślubu odbędzie się uczta weselna. Oblubieniec przybywał wtedy z orszakiem do domu swych teściów, gdzie czekała oblubienica z druhnami. Uroczysta przeprowadzka kończyła się przyjęciem weselnym. I już pozostali u siebie, w swoim własnym domu w Nazarecie. Niewiele z tych zwyczajów zostało do dziś, może tylko okres narzeczeński, który ma jednak inny status prawny, inne zobowiązania. A zresztą i ten piękny czas, kiedy młodzi są już „po ślubie” (cywilnym) i czekają na siebie, też się bardzo zmienił, uważany jest za staroświecki. Ale czy to, co współczesne jest lepsze i mądrzejsze? Św Mateusz wyjaśniał nam w ostatnią niedzielę adwentową, że właśnie w tym czasie „nim zamieszkali razem”, Maryja poczęła syna i Józef wkrótce zdziwił się, że oczekuje dziecka. Bił się z myślami, co robić, niczego nie rozumiał, nie mógł Jej oskarżyć, wierzył prawdziwie w Jej uczciwość, więc potajemnie chciał Ją opuścić. Uspokojony przez posłańca Bożego, uwierzył słowu, przyjął „swoją małżonkę do siebie”, podjął się roli ojca i wychowawcy Emanuela. Odtąd stanie się wzorem dla każdego ojca, gdyż nic nie zostanie mu oszczędzone. Dzięki jego trosce i zapobiegliwości Syn Przedwiecznego będzie miał najlepsze warunki, jakie mogą być, będzie wzrastał w rodzinie. To przecież św. Józef stanie się głową tej rodziny. To on otrzymuje pierwsze polecenia, aby ratować Dziecko: wstań, weź Dziecię, uchodź do Egiptu, pozostań tam... A on wstał, nie czekając brzasku, wziął w nocy Dziecię i Matkę jego i udał się do Egiptu. I powrócił dopiero wtedy, gdy usłyszał rozkaz: „Idź do ziemi Izraela”. On zdecydował, że w Judei nadal niebezpiecznie, wrócił do swego miasta Nazaret. Potem zapada wielka cisza. Ewangelista opowiada dopiero o poszukiwaniu i znalezieniu dwunastoletniego Jezusa – jak im trudno było zrozumieć, co się stało, bo Chłopiec wrócił z nimi do domu i był im poddany. A potem już ani słowa o tym ojcu, który w milczeniu (zwrócono uwagę, że ewangelie nie odnotowały ani jednej wypowiedzi św. Józefa) spełnia swoje wielkie zadanie. To dzięki niemu Jezus mógł wzrastać w łasce u Boga i u ludzi, czekać, aż nadejdzie jego godzina. Jak strasznie daleko odeszliśmy we współczesnej rodzinie od tego wzorca męża i ojca. Ojciec przestał być głową rodziny. Sąd orzekający rozwód z reguły przyzna prawa wychowawcze matce, ojciec może dzieci najwyżej odwiedzać. Samotne matki są czymś tak normalnym, że nikogo to nie dziwi. Kiedy zdarza się, że samotny ojciec wychowuje syna, to kręci się o nim filmy, tak to jest niezwykłe. Jest dziś prawie normą w życiu rodzinnym, że sprawy wychowawcze, także w zakresie religijnym, też przejęła matka, bardzo często z konieczności, gdyż ojcowie nie mają wiele do przekazania. Jak więc mogą być głową? Tymczasem Św. Paweł Apostoł, ten sam, który dziś czytany, dawał rady, jak w rodzinie żyć mądrze i roztropnie, stawia na ojca i jemu przyznaje pierwszą rolę w rodzinie. W Liście do Efezjan ukazuje niesłychanie śmiałą koncepcję małżeństwa, mianowicie te więzi, jakie istnieją między mężem i żoną porównuje do powiązań Chrystusa z Kościołem. I pisze tak: „Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus głową Kościoła... Jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim" (Ef 5,22-24). Cóż to była za wrzawa na spotkaniach w ostatnich klasach licealnych, przygotowujących się do życia w rodzinie, gdy czytałem ten fragment. Jakie protesty - oczywiście dziewcząt, jakie aplauzy - oczywiście chłopców. A wielka cisza robiła się natychmiast, gdy czytałem następne zdania: „Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół... Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnuje jak i Chrystus - Kościół" (Ef 5, 25,28-29). Cisza robiła się wielka, bo każdy, nawet małe dziecko z pierwszej klasy wie, kim jest Chrystus dla Kościoła. Jest Głową tego mistycznego Ciała, a my jego członkami. Głową, która myśli, troszczy się, kocha, daje życie. Która kobieta nie zdecyduje się zawierzyć całkowicie i uznać za głowę mężczyznę, który jest dla niej jak Chrystus: troszczy się, kocha, odda życie, gdyby to było konieczne. Który naprawdę jest głową, a nie czym innym. Tajemnica to wielka: opuści mężczyzna ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją i będą dwoje jednym ciałem (Mt 19,5). Kochani moi, miało być dziś rozważanie o rodzinie, wyszło rozważanie o ojcu. Może dlatego, że teksty biblijne tak dużo dziś mówiły o mężu, który boi się Pana. A może dlatego, że ciągle widzę małego chłopca, który w ostatnią niedzielę przyszedł ze swoim ojcem na wieczorną mszę św. Usiedli na pierwszej ławce tuż przed ołtarzem. W czasie pierwszego czytania ojciec założył nogę na nogę. Malec, który siedział ładnie, natychmiast to powtórzył. W czasie wyznania wiary „poprawił” ręce prosto złożone: splótł palce, bo tak trzymał ojciec. Obaj uklękli na podniesienie. Synek ładnie na oba kolana, ale zaraz się dostosował, ojciec klęczał tylko na jednym kolanie... Ojcze drogi, czy ty nie widzisz, jak twoje dziecko nieustannie cię naśladuje, jak ciągle dajesz mu przykład. Błogosławiony jesteś, gdy dajesz przykład dobry. Błogosławiony jesteś, jeśli przykładem swego życia wskazujesz swemu dziecku drogę do prawdziwego szczęścia. Amen.
mężczyzna jako ojciec i głowa rodziny