Nie oczekuj, że poczujesz „nowe życie” od razu. Nie oczekuj wielkiej rewolucji. Zazwyczaj tych zmian się nie odczuwa, bo pracuje się nad małymi, drobnymi rzeczami, których nie zauważamy. Ciekawe, pełne pasji życie wprowadza się cierpliwie, poprzez małe zwyczaje, postanowienia i prace, której nie dostrzegamy z własnej perspektywy.
Wskazówki jak stworzyć minimalistyczny dom i zacząć minimalistyczne życie. Skoncentruj się na jednej przestrzeni. Najpierw zacznij od widocznych miejsc. Zachowaj tylko to, co niezbędne. Zainspiruj się naturą w domowym biurze. Jeśli się wahasz, zdaj sobie pytania: Ogranicz wystrój wnętrza do znaczących przedmiotów. Sprzątaj
Podejmij wyzwanie zmiany swojego nastawienia na bardziej pozytywne. Słysząc jakąś rozmowę nie oceniaj, nie krytykuj i nie patrz na świat w czarnych barwach. Zacznij od siebie. Uśmiechaj się do siebie w lustrze. Mów do siebie, że siebie lubisz. Później, kiedy wejdzie Ci to w nawyk, mów do siebie, że siebie kochasz.
To nie banał. Chociaż może trochę tak brzmieć. Życie można zacząć w każdym momencie od nowa. Dopóki krew płynie, dopóty jest nadzieja na zmianę. Ktoś, kto mówi, że jest za późno, nie ma pojęcia o tym, co jest prawdą. Siedzi płytko w swoich ograniczeniach i nie wystawia nosa ponadto, co go otacza. W ten sposób umyka mu aż
Jego trud, wytrwałość i cierpliwość zostały nagrodzone. Jezus uzdrowił go, odmienił jego los. Człowiek ów rozpoczął nowe życie, bo wierzył, że jest to możliwe, ufał Bogu. Nie jest łatwo rozpocząć wszystko od nowa. Cud zmiany życia także od nas wymaga wytrwałości i cierpliwości. Wymaga trudu walki z naszymi grzechami i
kata sindiran buat orang serakah harta warisan. Pytania z serii jak zacząć?, są zdecydowanie najczęściej zadawanymi mi pytaniami. A dotyczą wszystkiego – od ważnych zmian w życiu, po rozpoczęcie szkolnego wypracowania. Kiedyś te pytania bardzo mnie dziwiły – sama nigdy nie miałam problemu z tym, żeby coś zacząć – po prostu to zaczynałam. Ale im więcej wiem o naturze ludzkiej, tym bardziej to rozumiem… Utarło się, że najtrudniejszy pierwszy krok. Moim zdaniem jest on mocno przeceniany – dużo trudniej jest wytrwać. Szczególnie wtedy, gdy zrobiliśmy dopiero kilka pierwszych kroczków i jeszcze łatwo jest zawrócić. Chyba nigdy nie przestaną dziwić mnie osoby, które latami zajadały swoje smutki kubełkami lodów, frytek i skrzydełek, by w końcu przejść na dietę… i po tygodniu (tak, tygodniu!) głosić wszystkim, że diety nie działają :). Rozumiem jednak, że jest spore grono osób, które ma realny problem z tym, jak zacząć. W kontekście strachu przed nowym i nieznanym, jest to całkowicie zrozumiałe. Krótkie wklepanie „jak zacząć” w wyszukiwarkę, pokazało mi, że ludzie nie wiedzą : Jak zacząć argument Jak zacząć aktywność fizyczną Jak zacząć biegać Jak zacząć blogować Jak zacząć biznes Jak zacząć czytać książki Jak zacząć chodzić na solarium Jak zacząć całować chłopaka Jak zacząć dietę Jak zacząć dzień Jak zacząć dbać o siebie Jak zacząć działać Jak zacząć fotografować Jak zacząć flirt Jak zacząć głodówkę Jak zacząć grać na gitarze Jak zacząć handel Jak zacząć inwestować Jak zacząć jeść zdrowo Jak zacząć jogę Jak zacząć jeździć na deskorolce Jak zacząć książkę Jak zacząć karierę Jak zacząć medytować Jak zacząć myśleć Jak zacząć naukę języka Jak zacząć nagrywać na youtube Jak zacząć oszczędzać Jak zacząć pisać Jak zacząć rozmowę Jak zacząć się malować Jak zacząć skakać na skakance Jak zacząć streszczenie Jak zacząć trenować Jak zacząć tańczyć Jak zacząć wszystko od nowa Jak zacząć związek Jak zacząć zdanie Jak zacząć zarabiać Po co przytaczam powyższą listę? Aby łatwiej coś zobrazować – wiele z tych rzeczy nie wymaga zadawania żadnych pytań. Małe dzieci nie pytają jak zacząć chodzić. One po prostu zaczynają to robić. Nikt nie pyta jak zacząć oddychać? – po prostu oddychamy. Tym sposobem przechodzimy do pierwszego sposobu – modelowanie – uczenie się przez modelowanie to nic innego jak obserwowanie lepszych od nas i naśladowanie tego, co robią. Banalne i bardzo skuteczne. A może…skończ? Bez sensu – pomyślisz. Pytam o zaczynanie, a ona wyskakuje z kończeniem. Cóż, jest w tym dużo więcej sensu niż może się wydawać. Jednym z bardzo dobrych sposobów aby coś zacząć, jest skończyć to, co robiliśmy poprzednio : – Jak zacząć odżywiać się zdrowo? – Skończ odżywiać się niezdrowo. Posługuję się w tym momencie wielkim uproszczeniem, ale czasami zakończenie poprzednich praktyk (picia słodkich napojów gazowanych, narzekania, wracania do nieodpowiedniego partnera) jest najlepszym sposobem, aby zacząć coś nowego. Bez sensu jest parzenie sobie herbaty w kubku, w którym jest jeszcze resztka budyniu. Dlaczego chcę to zacząć? Czasami zadawanie niepotrzebnych pytań jest sygnałem, że wcale nie chcemy czegoś zaczynać. Zastanów się, czy w głębi duszy to ty chcesz zacząć biegać, czy może twoje otoczenie wywiera na tobie taką presję? Przecież nie każdy musi być fanem takiej aktywności, możesz równie dobrze z powodzeniem dbać o swoje ciało praktykując jogę. Bądź ze sobą szczery i realizuj swoje cele, nie cudze. Najprostsze rozwiązania są najlepsze Dobrze wiesz, że aby zacząć rysować, trzeba wyjąć kredki, a aby zacząć fotografować – wyjąć aparat. Po prostu to zrób! 🙂 Początki nigdy nie są idealne, ale jak już zaczniesz, to się rozpędzisz. Długofalowe zmiany Jak zacząć budować swój styl? Jak zacząć zmieniać swoje życie? Jak zacząć dbać o siebie? Cóż, to nie są jednorazowe akcje, tylko całe procesy. Samo uświadomienie sobie, że to nie jest pstryk i już, bardzo pomaga zacząć. Ja mam tak ze swoim stylem – lata zaniedbań w tej materii są po prostu faktem i nie mogę oczekiwać, że odnajdę go teraz w kilka dni czy nawet miesięcy. Po prostu zaczęłam systematycznie odrabiać lekcje – w tym wypadku moim narzędziem jest publikowanie mniej lub bardziej udanych „stylizacji” ubiorów na blogu. Ostatnio myślałam, że jest już lepiej, a uległam spódnicy. Nadal bardzo mi się podoba, ale już wiem, że kompletnie do mnie nie pasuje : Na pewno pięknie wyglądałaby na wysokiej dziewczynie o wąskich biodrach – u mnie udało jej się dokonać niemożliwego i zafundować mi płaskodupie. Całkowicie niszczy proporcje i ukrywa talię, bluzki z niej wychodzą i kompletnie do mnie nie pasuje ;-)) Spódnicę kupiłam tutaj, a wisiorek tutaj. Top mam od dawna a sandały ze sklepu z pamiątkami :). Przy okazji zanotujcie proszę jak załamanie zdrowotne tworzy mi zmarszczki na czole – to efekt gwałtownych zmian w gospodarce wodnej organizmu – najpierw puchnę, potem się odwadniam :). Po co wyjeżdżam teraz ze stylem? To bardzo proste! To przykład długofalowej zmiany, której wciąż nie mogę zakończyć. Ale zaczęłam i uczę się na błędach. Rok temu nie wiedziałam jak zacząć chodzić w sukienkach – nie wiedziałam, bo ciągle chodziłam w spodniach! Utworzyłam więc wyzwanie i arkusz, który można pobrać tutaj (na dole). Na czym polega taki arkusz? Za każdy dzień w który zrobiłam coś dla swojego celu, zamalowuję na zielono jeden kwadracik. Gdy zrobi się ich tyle ile sobie założyłam, mogę zafundować sobie nagrodę : Są takie cele, jak codzienny ruch fizyczny czy oszczędzanie pieniędzy, które realizujemy systematyczną aktywnością. Jeśli chcesz zacząć oszczędzać, po prostu zacznij od pierwszej złotówki. No i nawiązując do jednego z poprzednich punktów – skończ wydawać pieniądze na głupoty :). Przestań myśleć, zacznij działać! 🙂 Nie móżdż – wykonaj ten pierwszy krok. Małe dzieci ucząc się chodzić, co chwilę się potykają. Mimo to – wciąż wstają i próbują dalej. Są świadome swojego celu. Pierwsze literki dziecka, które uczy się pisać są koślawe i niekształtne, a pierwsze pocałunki niezręczne. Ale gdy człowiek zacznie, to potem jest już łatwiej. Moja metoda jest bardzo prosta – zacznij źle, ale zacznij. Teraz, od razu. Tak działa efekt Zeigarnik, o którym pisałam obszernie w tekście : PSYCHOLOGICZNA SZTUCZKA, KTÓREJ WSTYD NIE ZNAĆ* Według psychologii, jak już coś zaczniesz, to będziesz chciał to skończyć. Więc w ramach rozwojownika zachęcam do wykonania pierwszego koślawego kroku i rozpoczęcia tego,co chcesz zacząć. To może być 10 przysiadów (jak zacząć dbać o siebie, ruszać się, ćwiczyć), wykonanie pierwszej kreski eyelinerem, napisanie pierwszej strony książki czy artykułu na blogu, zagajenie rozmowy, czy nauczenie się piętnastu słówek w obcym języku. Po prostu zacznij :)! Teraz. Tak, do Ciebie mówię :)). X jest w prawym górnym rogu, zamykamy przeglądarkę i bierzemy się do dzieła. 😉 No chyba, że wcale nie chcesz nic zaczynać. Wybór należy tylko do Ciebie. Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na „głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂 Komentując oświadczasz, że znasz regulamin
To był mój pierwszy dzień w terenie dla nowej pracy w Tajlandii. Po wspólnym posiłku w głównym biurze jeden z koordynatorów programu HR przesunął papier przez biurko, aby podpisać, i podał kopertę wypełnioną lokalną walutą. Powiedziała: „To ma zacząć tutaj swoje życie. Daj mi znać, jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu mieszkania lub masz pytania ”. I o to chodziło. Wszedłem do metra w Bangkoku z gigantyczną gotówką gotową na rozpoczęcie nowego życia. Ale w rzeczywistości byłem przytłoczony tym, od czego zacząć. Przeprowadzka za granicę w celu pracy może być zniechęcająca - a podczas przejścia sprawy nie zawsze są idealnie zorganizowane w terenie. Jeśli pracujesz poza biurem (np. Na wsi lub w organizacji w terenie), jeszcze trudniej jest poczuć się jak w domu. Oto moje wskazówki, jak rozpocząć nowe życie i sprawnie przejść do nowej pracy za granicą. Szukaj obudowy, która pasuje do Twojej strefy komfortu Jeden z moich kolegów mieszkających na wsi często nazywał mnie zrozpaczonym: „W moim zlewie kuchennym jest gekon wielkości arbuza - czy mogę zostać z tobą na weekend?” A moje małe studio stało się miejscem uciec od okropności mieszkaniowych. Mieszkalnictwo naprawdę ma znaczenie, niezależnie od tego, czy pracujesz w korporacji, czy w Korpusie Pokoju, i musisz upewnić się, że zakwaterowanie dla ciebie działa. Zastanów się nad niezbędnymi udogodnieniami i wyłącznikami transakcji (takimi jak brak ciepłej wody lub toalety), okolicą, w której chcesz mieszkać, i tym, na co się zdecydujesz, oraz przedział cenowy, który jest dla Ciebie wykonalny. Jeśli otrzymujesz zakwaterowanie lub mieszkanie na wsi, sprawdź, czy nie ma wycieków, zamków i innych problemów, które mogą powodować problemy, i natychmiast powiadom o tym biuro. Jeśli zdecydujesz się rozpocząć wyszukiwanie w domu, możesz wypróbować posty na Couchsurfingu, zagranicznych grupach na Facebooku lub forach dyskusyjnych i listservs. Pomocne może być również zapytanie współpracowników lub absolwentów programu, którzy mogli zostać w tej samej społeczności. Jeśli kontaktujesz się z lokalnym agentem nieruchomości, wiedz, że może to nie być tak łatwe jak House Hunters International - chociaż może to być wygodna opcja, możesz zobaczyć tylko kilka opcji, z którymi agencja ma związek i naciskać, aby szybko podejmij decyzję. Niezależnie od tego, gdzie się osiedlisz, wiedz, że opcje mieszkaniowe będą różne, ale zawsze powinieneś czuć się komfortowo i bezpiecznie w swoim otoczeniu. Wybierz mądrze transport Moje poranne dojazdy do pracy polegały na tym, że jedną ręką trzymałem się z tyłu motocykla, a drugą łapałem paczkę soku. Nie chodziło mi o to, że lubiłem wjeżdżać między samochody w ruchu „stop-and-go”, ale był to jedyny sposób, aby dostać się do pracy na czas. Taksówki zajęłyby wiele godzin, aby dotrzeć do dowolnego miejsca w codziennym ruchu. Patrząc wstecz, prawdopodobnie powinienem był wziąć pod uwagę moje bezpieczeństwo, motocykle były tylko sposobem na życie w Azji Południowo-Wschodniej. Musisz zdecydować, który środek transportu będzie najbardziej efektywny, aby zabrać Cię do pracy - niezależnie od tego, czy jest to metro, kolej jednoszynowa, taksówka grupowa lub furgonetka, autobus, pociąg podmiejski, cokolwiek. Wiele razy jest to próba i błąd, a rzeczy, których normalnie nie uważasz za najlepszy sposób na powrót do pracy w domu, znacznie szybciej przenoszą Cię między miejscami. Na przykład w Birmie jeździłem rowerem, a w Trynidadzie jechałem taksówką Maxi (publiczną furgonetką), co skróciło czas dojazdów. Choć może się wydawać onieśmielające, kiedy po raz pierwszy tam dotrzesz, wypróbowanie różnych środków transportu na dłuższą metę znacznie ułatwi życie. Za kilka miesięcy poznasz najlepsze trasy, tak jakbyś nawigował po swoim rodzinnym mieście. Zostań częścią społeczności Posiadanie silnej sieci może naprawdę pomóc w zrobieniu pierwszego kroku, dzięki któremu poczujesz się jak w domu. Bycie częścią społeczności to sposób na zawarcie przyjaźni, znalezienie partnerów do podróży, a nawet pozyskanie mentorów, którzy byli już w twoich butach. Dobre wieści? Tworzenie sieci za granicą nie jest tak trudne, jak niektóre miksery w domu. Wśród innych emigrantów zawsze będziesz musiał się związać: w końcu jesteś z tego samego kraju z jakiegoś powodu. Niezależnie od tego, czy wolisz kontaktować się z ludźmi gromadzącymi fundusze, na nabożeństwach, czy nad kuflem piwa, bądź otwarty i rozmawiaj ze wszystkimi, których spotkasz. I upewnij się, że jesteś otwarty na wszystkich i ich historie. Zaufaj mi: są ludzie, z którymi zaprzyjaźniłem się za granicą, z którymi nigdy nie myślałem, że się zaprzyjaźnię, ale nadal jesteśmy w kontakcie. Ważne jest również, aby wyjść poza bańkę emigrantów i stać się częścią większej społeczności lokalnej. Weź udział w lokalnych świętach i wydarzeniach społecznościowych i poznaj ludzi w biurze i okolicy. Często spotykałem się z bliskimi lokalnymi przyjaciółmi, stając się regularnie w pewnej restauracji lub straganie z jedzeniem i uczestnicząc w lokalnych organizacjach charytatywnych. I wykorzystywałbym każde spotkanie z nową osobą jako okazję do poprawy moich umiejętności językowych, pomagając mi znaleźć wielu nowych przyjaciół po drodze. Zrównoważyć oczekiwania kulturowe W Południowej Afryce przyjaciółka opowiadała mi o nowym zagranicznym CEO swojej firmy. „Może ma świetne CV, ale nikt jej nie lubi” - powiedziała. „Zarządza nami, jakby była we własnym kraju; nie rozumie serc i umysłów naszego ludu. ” Kontynuując swoją pracę w otoczeniu międzynarodowym, zastanawiam się nad tym. Zanim zajmiesz jakiekolwiek stanowisko, musisz poznać normy i wartości nowych współpracowników oraz dostosować swój styl pracy i preferencje do pracy w tym nowym otoczeniu. Zacznij od wysiłku, aby nauczyć się języka (nawet trochę pomoże) i naprawdę zacznij rozumieć wartości ludzi. Skorzystaj z okazji, aby podzielić się posiłkiem z kolegami lub porozmawiać - bycie widocznym jest kluczowe w biurze. Upewnij się, że dużo słuchasz, aby dowiedzieć się, jak to działa. Co najważniejsze, zawsze mów z cierpliwością i szacunkiem, nawet jeśli czujesz się sfrustrowany lub nie rozumiesz. Ponadto, jak się wcześnie nauczyłem, staraj się nie stresować. Jesteście w nowej kulturze, rzeczy będą frustrujące, popełnicie błędy - i to wszystko jest w porządku. Skonfigurowanie życia za granicą będzie o wiele łatwiejsze, jeśli uda ci się trochę poluzować i nauczyć się śmiać z błędów. Bądź w kontakcie z domem Czy miałeś kiedyś tego kolegę lub przyjaciela, który podczas podróży ciągle rozmawiał przez telefon ze znaczącą osobą? Trudno sobie z tym poradzić i wygląda na to, że ta osoba zawsze traci nowe doświadczenie. Ale ty też nie chcesz być osobą, która po prostu znika. Jednym z kluczowych czynników przy zakładaniu nowego życia jest pozostawanie w kontakcie z osobami, na których Ci zależy. Podczas eksploracji i podróży zapewnisz, że będziesz mieć ludzi, z którymi możesz się skontaktować, kiedy potrzebujesz wsparcia, masz kłopoty lub po prostu czujesz się samotny. Niezależnie od tego, czy konfigurujesz cotygodniowe daty Skype, uruchamiasz biuletyn elektroniczny oparty na subskrypcji na temat twoich podróży, czy tworzysz blog lub post na Facebooku, na którym ludzie mogą zamieszczać opinie, znaleźć sposoby na utrzymanie linii komunikacyjnych i zdecydowanie nie spaść z twarzy na Ziemi. Pamiętaj, że będzie czas, kiedy wrócisz do domu z pracy za granicą i będziesz chciał się upewnić, że utrzymasz silne relacje. Podczas zjazdu absolwentów dla naszych współpracowników w Tajlandii wielu z nas wspominało nasze doświadczenia i zdało sobie sprawę, że wszyscy czuliśmy się tak samo, kiedy wychodziliśmy z biura z kopertą gotówki w rękach. Podczas rozmowy z naszym dyrektorem wyjaśniła, że uwolnili nas w taki sposób, ponieważ wiedzieli, że ludzie, których wybrali, byli zdolni - nie potrzebowaliśmy trzymać się za ręce i moglibyśmy utorować sobie drogę w naszym nowym kraju. I choć wydawało się to wtedy niemożliwe, wszystkim nam się udało. I nie martw się. Ty też.
Zawsze byłam osobą, która tłumiła w sobie złe emocje, byłam zmuszona do tego w dzieciństwie, a potem stało się to już nawykiem. Wytworzyła się depresja i cała masa cierpienia z tym związanego. Najbardziej przykrym jednak było dla mnie to, iż pomimo, że wyszłam już z ciężkiej fazy depresji i w miarę radzenia sobie już w życiu zawodowym zauważałam blokadę na nowe, na kreowanie swojego życia, choć ,,najgorsze już minęło,, a często wracałam w myślach do przeszłości i lwia część mojej energii była pochłonięta przez te myśli. Odtwarzając sobie w myślach traumy z dzieciństwa (to było już niekontrolowane) organizm dostawał kolejną dawkę stresu, tak jakby przeżywał wiele razy to samo. Lata terapii, kursy i szkolenia dużo mi pomogły i podnosiły moją świadomość, jednakże poczucie odrzucenia, braku miłości i nieumiejętność ułożenia sobie życia osobistego zakleszczały mnie w moich ranach…Nie mogłam pójść naprzód. Nie uświadamiałam sobie do końca ogromu zranień, które przez wiele lat w sobie nosiłam i też żeby jakoś sobie poradzić wiele wyparłam. Jednak pod wpływem nawet małego bodźca wylewała się ze mnie niekontrolowanie cała masa złych emocji. Widziałam, że mój organizm i układ odpornościowy przede wszystkim był wyczerpany. Wciąż czułam się zmęczona i przytłoczona, pomimo, że jakoś specjalnie nie zarywałam nocy. Chodziłam na msze o uzdrowienie i tam po raz pierwszy usłyszałam, że pomimo moich modlitw, Bóg mnie wysłuchuje i chce udzielić mi łask, ale blokuje Go mój brak wybaczenia… Podjęłam wówczas świadomą decyzję, że chcę wybaczyć, poczułam się tak lekko i wspaniale, ale zauważyłam, że mój ból i złe emocje po jakimś czasie wracają…chciałam wybaczyć, modliłam się, przeczytałam kilka książek o wybaczaniu, ale nadal byłam zablokowana…były lepsze i gorsze chwile, weszłam na drogę rozwoju duchowego i regularnie uczestniczyłam w tych mszach o uzdrowienie. Potrzebowałam też drugiego człowieka, jego wielkiej miłości, mądrości, cierpliwości i wiary we mnie, że sobie z tym poradzę. Justyna pokazała mi taką drogę na swoim przykładzie. I tak z wielką empatią, otoczyła mnie miłością i zrozumieniem i przede wszystkim z ogromną cierpliwością pozwoliła mi w końcu wydobyć z siebie moje największe demony i rozprawić się z nimi. Jestem jej ogromnie wdzięczna, ze przeprowadziła mnie przez ten proces i zmieniła przede wszystkim moje podejście do tego co się wydarzyło. Dlatego z całego serca polecam, zaufaj doświadczeniu Justyny, pozwól sobie pomóc, zrzuć ciężar przeszłości i ruszaj po lepszą przyszłość! Justyna bardzo mi pomogła. Z całego serca polecam proces wybaczania wszystkim, którzy borykają się z lekami, złym samopoczuciem, depresja. To jest lek dla naszych dusz!
Młodość to czas snucia wielkich planów, ambitne marzenia i przekonanie, że jak się chce, to naprawdę można. Ale gdy trzeba opłacić rachunki z własnej kieszeni, pojawiają się dzieci i inne poważne zobowiązania, gdzieś te młodzieńcze ideały się ulatniają. Nie wszystko idzie po naszej myśli, a czasem zderzenie z rzeczywistością jest tak bolesne, że ma się swojego życia po prostu nie ma przymusu, by tkwić w tym męczącym schemacie, ale budować nowy świat zupełnie od zera? To też brzmi przerażająco. Zmiany to duże ryzyko i mogą zakończyć się fiaskiem. Co wtedy? Czy w pewnym momencie życia nie jest lepiej pogodzić się ze swoim losem? Jaki sens ma burzenie czegoś nudnego, ale dobrze znanego i bezpiecznego?Nie tak zupełnie od zeraPrawdziwie zadowolonych ze swojego życia osób wcale nie jest tak dużo. Większość zwykle ma jakieś „ale”, a niektórzy szczerze nienawidzą świata, w jakim przyszło im egzystować. Każdy dzień biegnie według utartego schematu, ale nie to jest najgorsze. Męczy to, z czego zbudowana jest codzienna rutyna – kiepska praca, nieudany związek, nudne wieczory, irytujące powinności. Nie musi być jakoś tragicznie, wystarczy, że dni wypełnione są rzeczami, które nie dają satysfakcji. Człowiek się do nich przyzwyczaja, ale gdyby tylko miał szansę na nowy start… Może jeszcze nie wszystko stracone? Tylko czy w moim wieku nie jest za późno na tak wielkie zmiany?Strach przed nieznanym bywa jednak silniejszy niż frustracja wynikająca z rutyny. Bo rutyna przynajmniej jest oswojona, wiesz czego się możesz spodziewać, jest jakaś stabilizacja. Nagle to rzucać, by gonić za marzeniem? To dobre dla młodych, oni mają całe życie przed sobą, do tego cechuje ich wielka naiwność, optymizm i zero- jedynkowe postrzeganie świata. A starszy wie, że rzeczywistość jest trochę bardziej złożona. I trochę go martwi, że miałby znowu zaczynać przechodzić całą tę w tym, że będąc dorosłą osobą, nie jest się wcale w tym samym punkcie, co statystyczny osiemnastolatek. Zmiana branży? Tak, to całkiem inna dziedzina, ale zdobyte wcześniej doświadczenie zawodowe nie jest bezużyteczne, no i w razie problemów ma się do czego wrócić. Jest po prostu pewien kapitał, który daje przewagę. No dobrze, a co jeśli nagle na rynek pracy chce wejść zajmująca się do tej pory domem czterdziestoletnia kobieta? W tym wieku zaczynać karierę… Cóż, z pewnością jest to niemałe wyzwanie, ale młoda studentka też nie od razu zostaje może być jednak przeszkodą. Im człowiek starszy, tym trudniej porzucić stare nawyki i pewien sposób myślenia, zwłaszcza dzisiaj, w czasach tak dynamicznych zmian w technologii, nauce, stosunkach społecznych. Starsza osoba nie zawsze rozumie te zmiany albo się z nimi nie godzi, a na dokładkę przeciętny młokos lepiej się orientuje we współczesnych realiach – wiek już nie daje automatycznie autorytetu, a umiejętności nabyte kilka dekad temu są często nieprzydatne i na nikim nie robią mi się nie chce wysilaćZaczynanie wszystkiego od nowa nierzadko oznacza po prostu spadek w hierarchii. Poprzednia praca była nużąca, ale miało się jakąś pozycję. W zupełnie nowym miejscu trzeba znów udowodnić swoją wartość, a to kosztuje – powodzenie zależy od konkretnych osiągnięć, te zaś nie spadają z nieba, co oznacza, że musisz zejść z utartej ścieżki, uczyć się, parę razy oberwać po rzeczywiście jest łatwiejsze dla młodych, którzy dopiero zaczynają dorosłe życie, ale i tak to bardziej kwestia charakteru niż wieku – ktoś tuż po studiach tak samo może mieć problem z wejściem na nieznane tereny. Tu trzeba wiedzieć, z czym rewolucja się wiąże i czy jest się gotowym na wyrzeczenia, bo właśnie na tym zwykle polega życiowa zmiana – na pewnym dyskomforcie, poświęceniu, drobnych niepowodzeniach typowych dla nowicjusza. Więc nieważne, na jakim etapie życia człowiek się właśnie znajduje, bo jeśli boi się troszkę spocić, to znak, że nie jest gotowy na na ogół pociąga za sobą określone koszty i jeśli się tego nie czuje, zmiana stanie się raczej brzemieniem niż poprawą jakości życia, nawet gdy po jakimś czasie będzie przynosić owoce. Najgorzej, gdy zaczynanie od nowa jest z musu, choć wcale się tego nie chce – tu presja bywa tak silna, że na starcie podcina już bliżej niż dalejZmiana powinna mieć sens, a w pewnym wieku już się tego nie widzi. Mnóstwo ludzi myśli głównie o tym, ile to czasu bezpowrotnie minęło, a nie ile jeszcze zostało. Bo przecież zostało niewiele. Niewiele? Nawet będąc po pięćdziesiątce ma się jeszcze ze dwie dekady życia albo i więcej. Czemuż by więc nie zatroszczyć się o to, by dojść do mety na własnych warunkach? Są ludzie, którzy będąc na emeryturze, potrafią odmienić swoje życie o 180 stopni. Po prostu bardzo tego chcą i przede wszystkim czują, że jest po co. Nie myślą „to tylko na kilka lat”, bo nawet jeśli, to kto powiedział, że choćby roku nie warto przeżyć pełną piersią, po swojemu?Ale często łatwiej powiedzieć: to nie dla mnie. Nie ma już tej młodzieńczej energii, jak gdyby tylko ona decydowała o tym, czy komuś się powiedzie – bo tak naprawdę niewiele jest rzeczy, które da się zrobić wyłącznie za młodu. Jest za to sporo bardzo młodych osób, które nie mają poważnych zobowiązań, a i tak obawiają się wypłynąć na szerokie wody. Co udowadnia, że każda pora jest dobra, by zerwać z dotychczasowym trybem życia i spróbować tego, o czym się skrycie co to w ogóle za zmiana?Przed dokonaniem zmian powstrzymuje najczęściej strach. Ta niepewność, co nieznana przyszłość ze sobą przyniesie. Oraz niechęć do wysiłku i wielu wyrzeczeń. To nie tak, że ktoś nie wie, co stoi za jakimś sukcesem – na przykład to, że aby schudnąć, trzeba jeść mniej i więcej się ruszać. Nie mogą się jednak zebrać w sobie, bo często zniechęca ich brak szybkich sukcesów. I to właśnie wiąże się ze świadomością szybkiego upływu czasu – zanim dojdę w wyznaczone miejsce, minie wiele miesięcy, może nawet lat, to kiedy się swoim zwycięstwem nacieszę? Przecież ja cierpię tu i teraz! Co mi przyjdzie z tego sukcesu na starość?Pomija się zupełnie fakt, że satysfakcję dać może już samo dochodzenie do celu. Że ta zmiana wiąże się z trudnościami, jednak już ich pokonywanie i świadomość, że daje się radę, jest bardzo satysfakcjonująca. Czy koniecznie trzeba być od razu najlepszą? A może wystarczy, że udało się uciec od tych nielubianych rzeczy?Inna sprawa, że nawet wiedząc, ile trzeba zainwestować w poprawę życia, nie ma się motywacji do pracy. Z wiekiem ludzie zwykle stają się ostrożniejsi, bardziej kalkulują, bo czują, że jak im znowu nie wyjdzie, to będą stratni bardziej, niż ich koledzy dopiero wchodzący w dorosłe życie. Ale i porażka może być tylko kwestią perspektywy – nie zdobyłam najwyższej pozycji, jak to było moim zamiarem, jednak to nowe zajęcie, mimo że nie przyniosło obiektywnie wielkich sukcesów, jest o niebo lepsze od starej pracy, która rujnowała nerwy i zdrowie. Więc coś się jednak do nieuchwytnego ideałuCzęstym błędem jest też przekonanie, że jedną zmianą poprawi się wszystko. Jeśli ktoś sądzi, że brak szczęścia w miłości wynika z nadwagi czy małego majątku, niekoniecznie osiągnie swój cel chudnąc 20 kilo albo zostając prezesem banku – bo miłosne niepowodzenia mogły mieć związek z zupełnie innymi czynnikami. A kto nie wie, dlaczego mu się nie układa – w miłości, w biznesie, w rodzinie, w życiu towarzyskim – ma niewłaściwy cel i zmienia nie to, co jest realnym problemem, lecz to, co się mylnie za ów problem tego wiele podejmowanych zmian wynika nie z wewnętrznej potrzeby, a z presji otoczenia. Ulega się reklamie, społecznym naciskom, fantazjom podsycanym przez media. Złości, jak bardzo własne życie odbiega od tego na kolorowych fotkach. Ktoś chce zmiany, bo czuje się gorszy, ale wcale nie ma pomysłu na to, co dokładnie miałoby teraz nastąpić – wiadomo po prostu, że powinno być inaczej, tak by nikt nie mógł nazwać mnie wszyscy wygrywająWrogiem nie jest tylko niechęć do ryzyka czy źle ustawione priorytety, ale i nadmierny optymizm. Fajnie, że ktoś zebrał się na odwagę, mniej fajnie, że zdecydował się postawić wszystko na jedną kartę. Takie ryzyko czasami się opłaca, jednak to dobre rozwiązanie tylko dla tych osób, które nie boją się wielkich strat i upadku na sam dół. Niestety, są też ryzykanci, którzy porwani entuzjazmem zapominają, że zmiana nie zawsze wychodzi na opowieści mają bowiem tę wadę, że skupiają się niemal wyłącznie na historiach z happy endem. Zachęcają do działania, ale nie mówią całej prawdy. Takiej, że wśród śmiałków byli i tacy, którzy gorzko pożałowali swojej prywatnej rewolucji. Nie znaczy to oczywiście, że należy odpuszczać, po prostu warto rozważyć wszystkie za i przeciw, zamiast wyrwać do przodu z nadzieją że „jakoś to będzie” i „do odważnych świat należy”. Bo może się okazać, że zamiast picia szampana będzie pobudka z ręką w często się boją iść pod prąd, ulegając otoczeniu, które jasno daje do zrozumienia, że śmiałe pomysły są czystym wariactwem, a słowa o niespełnieniu i wypaleniu kwitują pogardliwym uśmieszkiem – i tym nie ma się co przejmować. Jednak gdy te naprawdę bliskie osoby z troską wyrażają własne wątpliwości, to może być cenny sygnał ostrzegawczy. Bo rzeczywiście, co jeśli nie wyjdzie? Jaki jest plan awaryjny? Czy dobrze się to przemyślało? Czy ma się wystarczająco dużo siły, by w razie niepowodzenia podąć kolejną próbę? „Możesz wszystko” jest trochę naiwnym zaklęciem – idąc w nieznanym kierunku lepiej przygotować się nie tylko na sukces, ale i ewentualną krzywdzić innych po drodzeZ tym wiąże się kolejne zagrożenie – jak jesteś starsza, to pewnie są wokół ludzie, którzy na tobie polegają. Dzieci, starsi rodzice, małżonek. Młody, nieskrępowany żadnymi więzami człowiek może się skoncentrować wyłącznie na sobie. Ktoś starszy nie zawsze ma taką swobodę, a wtedy pojawia się dylemat: samorealizacja czy odpowiedzialność za innych. I bardzo ciężko jest wycyrklować, kiedy to jeszcze zdrowy egoizm i bliscy powinni zrozumieć, że ma się prawo do własnego szczęścia, a kiedy to już samolubstwo i życiowa zależy również od przedstawienia swoich planów. Jeśli inni będą ponosić konsekwencje tej zmiany, a nawet się ich nie spytało o zdanie, to nic dziwnego, że mają dość wrogie nastawienie, za to spokojna rozmowa może sprawić, że zyska się w nich oddanego sprawie sojusznika. A sukces przecież o wiele bardziej smakuje, gdy ma się go z kim świętować.
Czujesz, że potrzebujesz zmian? Twoje życie stało się monotonne, a Ty idziesz we mgle i nie masz pojęcia, dokąd zmierzasz? Zazwyczaj takie wątpliwości wiążą się z niesatysfakcjonującą pracą bądź problemami w życiu prywatnym. Dlatego dowiedz się, jak znaleźć sposób na siebie i zacznij zupełnie nowe życie, które da Ci spełnienie i źródło problemuZanim rozpoczniesz prawdziwą rewolucję, zastanów się nad tym, jaki jest powód zmian, które chcesz wprowadzić. Zazwyczaj takie myśli pojawiają się po trudniejszym okresie w życiu, np. rozstaniu, utracie pracy bądź braku perspektyw na rozwój. Gdy znajdziesz rozwiązanie tej zagadki, to będzie Ci łatwiej określić, czego tak naprawdę poszukujesz, bo próba odnalezienia siebie zazwyczaj wiąże się z poszukiwaniem celu cierpliwyPamiętaj o tym, że próba poszukiwania własnej tożsamości lub celu w życiu, to nie jest sprawa, którą załatwisz w kolejce na pocztę bądź na przystanku autobusowym. Potrzebujesz czasu, więc go sobie daj i nie wywołuj presji na sobie samym. Podejdź poważnie do swoich przemyśleń, spróbuj odnaleźć przyczynę oraz cel, a także zastanów się na tym, czy na pewno w tej chwili wytrwasz w swoich postanowieniach. Zwróć uwagę na to, że możesz potrzebować naprawdę głębokich i radykalnych zmian, które nie zawsze są łatwe. Dlatego kluczowe jest odszukanie czegoś, co stanie się dla Ciebie bardzo ważne, bo tylko to da Ci energię, która pomoże Ci w pokonaniu tej trudnej znaleźć pomysł na siebie?Zastanawiasz się jak znaleźć sposób na siebie? Tak naprawdę jest to bardzo łatwe i trudne zarazem. Przede wszystkim dlatego, że musisz być szczery z samym sobą. Dzięki temu odkryjesz swoje mocne, ale też słabe strony, co pomoże Ci w podążaniu w odpowiednim kierunku. Być może w trakcie tych rozważań dojdziesz do wniosku, iż wszystkie Twoje dotychczasowe działania były błędem – właśnie to jest największą trudnością tych rozważań. Jednak pamiętaj o tym, że takie myślenie nie jest niczym złym, gdyż zawsze jest dobry moment na zmianę swojego życia, więc nie załamuj się, tylko działaj. Przygotowaliśmy dla Ciebie kilka pytań. Udziel szczerych odpowiedzi i zacznij burzyć dotychczasowy porządek, a później od nowa zbuduj swoją jest Twoje hobby i pasja?Zastanów się nad tym, co lubisz robić w wolnym czasie. Dzięki temu łatwiej będzie Ci znaleźć jakiś punkt, który może stać się podstawą do dalszych rozważań i wprowadzanych zmian. Poza tym hobby w przyszłości może stać się jednym ze sposobów na życie. Pamiętaj też o tym, że nawet jeżeli chcesz, by pasja została tylko w strefie zainteresowań, to po prostu stanie się Twoją bezpieczną przystanią. W trakcie życiowych rewolucji czasem potrzebne jest coś stałego, co dobrze znasz. Wtedy łatwiej będzie Ci wprowadzać zmiany, a w razie potrzeby zawsze możesz uciec do swojego hobby, które da Ci stabilizację i poczucie czym jesteś dobry?Na pewno znasz takie sytuacje, gdy czujesz większą pewność, gdy robisz coś w czym jesteś dobry i przy okazji sprawia Ci to większą radość. Może się to odnosić do ulubionego przedmiotu z czasów szkolnych, jakichś zajęć domowych bądź konkretnych obowiązków w dotychczasowych pracach. Znajdź przynajmniej jedną taką rzecz, może być naprawdę drobna, np. pomaganie komuś, rozmowa z klientem, archiwizowanie dokumentów, zarządzanie pracownikami, mycie okien że obecnie żyjemy w czasach specjalistów. Dlatego skup się na jednej czynności, doskonal ją, wykorzystaj w niecodzienny sposób, a później stwórz swoją przyszłość w oparciu o tę podstawę. Zawsze możesz napisać poradniki bądź kursy z domowych sposobów na radzenie sobie z zabrudzeniami, a może nawet prowadzić szkolenia z poprawnych kontaktów z klientami. Zatem nie zniechęcaj się, tylko sporządź uczciwą listę. Dzięki temu na pewno znajdziesz pierwszy pomysł, który napędzi Cię do dalszego chcesz coś zmienić?Znów wracamy do przyczyny zmian, jakie chcesz wprowadzić do swojego życia. Jednak w tym przypadku zastanów się, co jest Twoją główną motywacją. Przede wszystkim szczerze odpowiedz sobie na pytanie, w czym poszukiwania mają Ci pomóc. Pamiętaj o tym, że podążanie za czyimiś oczekiwaniami nigdy nie jest dobrą motywacją. Poza tym tu chodzi o Twoje życie, więc nie przejmuj się opiniami innych ludzi. Nawet jeżeli są to najbliższe osoby, ponieważ ich strach może odbić się na Twoich niespełnionych marzeniach. Dlatego odrzuć wszelką presję lub ograniczenia nakładane przez innych i kieruj się jedynie swoimi pragnieniami. Wtedy uzyskasz odpowiedź na pytanie: dlaczego chcesz zmienić swoje jesteś gotowy na rewolucję w swoim życiu?Przyszedł czas na najtrudniejsze pytanie, ale też na najważniejszą odpowiedź. Zastanów się, ile jesteś w stanie zmienić i poświęcić, by znaleźć sposób na siebie. Być może naprawdę będziesz potrzebować rewolucji, by zacząć żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami. Często poszukiwania wiążą się ze zmianą miejsca zamieszkania, pracy, a nawet znajomych. Dlatego wymaga to wiele odwagi, zawziętości oraz siły. Jednak tylko taka droga może doprowadzić Cię do zupełnie nowej rzeczywistości, czyli miejsca, które da Ci szczęście. Liczba wyświetleń 653
jak uciec i zacząć nowe życie